Reklama

Reklama

Liga niemiecka - 36. kolejka 3. ligi: Hallescher FC - SC Preußen 06 Münster 1-2 (0-2)

4 maja na ERDGAS Sportpark odbyło się spotkanie 36. kolejki niemieckiej 3. ligi pomiędzy drużynami Hallescher FC i Preussen Muenster. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Preussen Muenster 2-1. Mecz obejrzało 7 469 widzów.

4 maja  na ERDGAS Sportpark odbyło się spotkanie  36. kolejki niemieckiej 3. ligi pomiędzy drużynami Hallescher FC  i Preussen Muenster. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Preussen Muenster 2-1. Mecz obejrzało 7 469 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 13 razy. Jedenastka Hallescher FC wygrała aż siedem razy, zremisowała dwa, a przegrała tylko cztery.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. W pierwszych minutach meczu piłkarze Preussen Muenster nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 13. minucie bramkę zdobył Martin Kobylański. To już jedenaste trafienie tego zawodnika w sezonie. Asystę przy bramce zanotował Moritz Heinrich.

W 19. minucie Jan Washausen został zmieniony przez Toniego Lindenhahna. Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Sebastianowi Maiemu z drużyny gospodarzy. Była to 31. minuta starcia.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Preussen Muenster w 32. minucie spotkania, gdy René Klingenburg strzelił drugiego gola. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego dziewiąte trafienie w sezonie. W zdobyciu bramki pomógł Martin Kobylański.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

W 53. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Fabiana Meniga z Preussen Muenster, a w 56. minucie Bentleya Bahna z drużyny przeciwnej.

Piłkarze gospodarzy w końcu odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 64. minucie na listę strzelców wpisał się Sebastian Mai. Przy strzeleniu gola pomógł Bentley Bahn.

W 67. minucie w drużynie Preussen Muenster doszło do zmiany. Lion Schweers wszedł za Ole Kittnera. Chwilę później trener Preussen Muenster postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 71. minucie na plac gry wszedł Philipp Hoffmann, a murawę opuścił Moritz Heinrich. Trener Hallescher FC postanowił zagrać agresywniej. W 74. minucie zmienił obrońcę Marvina Ajaniego i na pole gry wprowadził napastnika Mathiasa Fetscha, który w bieżącym sezonie ma na koncie osiem goli. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością.

W tej samej minucie Björn Jopek został zmieniony przez Braydona Manu, co miało wzmocnić zespół Hallescher FC. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Kevina Piresa-Rodriguesa na Jannika Borgmanna. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry kartką został ukarany Maximilian Schulze-Niehues, zawodnik gości. Jedenastce Hallescher FC zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem drużyny Preussen Muenster.

Jedenastka Hallescher FC zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów zawodników. Piłkarze obu drużyn obejrzeli po dwie żółte kartki.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę drużyna Preussen Muenster będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Karlsruher SC. Tego samego dnia Braunschweiger TSV Eintracht 1895 zagra z jedenastką Hallescher FC na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL