Reklama

Reklama

Liga niemiecka - 34. kolejka 2. Bundesligi: DSC Arminia Bielefeld - Kieler SV Holstein 1900 1-0 (0-0)

W meczu 34. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi, który rozegrany został 19 maja, drużyna Arminii Bielefeld wygrała z Kieler Holstein 1-0 (0-0). Mecz na Schücoarena obejrzało 22 867 widzów.

W  meczu 34. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi, który rozegrany został 19 maja, drużyna Arminii Bielefeld wygrała  z Kieler Holstein  1-0 (0-0). Mecz na Schücoarena obejrzało 22 867 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą pięć razy. Jedenastka Kieler Holstein wygrała dwa razy, zremisowała tyle samo, a przegrała tylko raz.

W pierwszej połowie nie doszło do żadnych przełomowych wydarzeń w meczu, mimo starań z obu stron. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Na murawie, jak to często zdarzało się Kieler Holstein w tym sezonie, pojawił się Mathias Honsak, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 57. minucie Masayę Okugawę. Rezultat meczu pokazał, że zmiana tym razem nie pomogła drużynie. W 60. minucie za Reinholda Yaba wszedł Jonathan Clauss.

Reklama

Na 25 minut przed zakończeniem drugiej połowy w jedenastce Kieler Holstein doszło do zmiany. Franck Evina wszedł za László Benesa.

Jedyną bramkę meczu dla Arminii Bielefeld zdobył Jonathan Clauss w 71. minucie. W 73. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Francka Evinę z Kieler Holstein, a w 78. minucie Jonathana Claussa z drużyny przeciwnej.

W tej samej minucie w drużynie Kieler Holstein doszło do zmiany. Yann Bisseck wszedł za Hauke Wahla. Chwilę później trener Arminii Bielefeld postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 83. minucie na plac gry wszedł Patrick Weihrauch, a murawę opuścił Jóan Edmundsson. W 89. minucie w zespole Arminii Bielefeld doszło do zmiany. Sören Brandy wszedł za Andreasa Voglsammera.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Zawodnicy obu drużyn obejrzeli po jednej żółtej kartce.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL