Reklama

Reklama

Liga niemiecka - 32. kolejka 2. Bundesligi: 1. FC Heidenheim 1846 - SV Sandhausen 2-3 (1-0)

W starciu 32. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi, które rozegrane zostało 4 maja, zespół FC Heidenheim przegrał z SV Sandhausen 2-3 (1-0). Mecz na Voith-Arena w Heidenheim an der Brenz obejrzało 10 400 widzów.

W  starciu 32. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi, które rozegrane zostało 4 maja, zespół FC Heidenheim przegrał  z SV Sandhausen  2-3 (1-0). Mecz na Voith-Arena w Heidenheim an der Brenz obejrzało 10 400 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 22 spotkania jedenastka FC Heidenheim wygrała 13 razy i zanotowała dwie porażki oraz siedem remisów.

Na pierwszą bramkę meczu kibice musieli poczekać do trzeciego kwadransa meczu. Wysiłki podejmowane przez drużynę FC Heidenheim w końcu przyniosły efekt bramkowy. W ostatniej minucie pierwszej połowy bramkę zdobył Denis Thomalla. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego siódme trafienie w sezonie. Asystę zaliczył Sebastian Griesbeck.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki FC Heidenheim.

Reklama

W 57. minucie Andrew Wooten wyrównał wynik meczu z karnego. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie 16 strzelonych goli.

Szybko po stracie bramki zespół FC Heidenheim ponownie trafił do bramki rywala. W 60. minucie na listę strzelców wpisał się Patrick Mainka. Przy zdobyciu bramki asystował Norman Theuerkauf.

W 64. minucie kartkę dostał Nejmeddin Daghfous z SV Sandhausen. Chwilę później trener SV Sandhausen postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 65. minucie na plac gry wszedł Korbinian Vollmann, a murawę opuścił Nejmeddin Daghfous.

Jedenastka gości nie zraziła się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki niedługo przyniosły efekt. W 67. minucie gola wyrównującego strzelił Leart Paqarada. Bramka padła po podaniu Korbiniana Vollmanna.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. W 69. minucie Andrew Wooten po raz drugi pokonał bramkarza zmieniając wynik na 2-3. Asystę przy bramce zanotował Dennis Diekmeier.

W 74. minucie Robert Glatzel został zastąpiony przez Roberta Leipertza. Kibice FC Heidenheim nie mogli już doczekać się wprowadzenia Maurice'a Multhaupa. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 13 razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Oliver Steurer. W 75. minucie Kevin Sessa został zmieniony przez Tima Skarkego, co miało wzmocnić jedenastkę FC Heidenheim. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Denisa Linsmayera na Erika Zengę w 85. minucie oraz Learta Paqaradę na Philippa Klingmanna w tej samej minucie.

Od 80. minuty sędzia starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki piłkarzom SV Sandhausen i jedną drużynie przeciwnej. Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 2-3.

Przewaga drużyny FC Heidenheim w posiadaniu piłki była ogromna (63 procent), niestety, pomimo takiej przewagi zespół poniósł porażkę.

Zawodnicy gospodarzy otrzymali w meczu jedną żółtą kartkę, a ich przeciwnicy cztery.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

12 maja drużyna SV Sandhausen będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie DSC Arminia Bielefeld. Tego samego dnia MSV Duisburg będzie gościć jedenastkę FC Heidenheim.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL