Reklama

Reklama

Liga niemiecka - 3. kolejka 2. Bundesligi: VfL Bochum 1848 - VfL Osnabrück 0-0

2 października na Vonovia Ruhrstadion odbył się pojedynek 3. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi pomiędzy drużynami VfL Bochum i VfL Osnabrueck. Mecz zakończył się remisem 0-0. Na stadionie zasiadło 4 231 widzów.

2 października  na Vonovia Ruhrstadion odbył się pojedynek  3. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi pomiędzy drużynami VfL Bochum  i VfL Osnabrueck. Mecz zakończył się remisem 0-0. Na stadionie zasiadło 4 231 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą cztery razy. Drużyna VfL Bochum wygrała aż trzy razy, zremisowała raz, nie przegrywając żadnego meczu.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Jedyną żółtą kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Philipowi Kühnowi z VfL Osnabrueck. Była to 39. minuta spotkania.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Na drugą połowę drużyna VfL Osnabrueck wyszła w zmienionym składzie, za Svena Köhlera wszedł Maurice Multhaup. Między 57. a 66. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej.

W 69. minucie Christian Santos został zmieniony przez Marca Heidera. W tej samej minucie Sebastian Kerk został zmieniony przez Niklasa Schmidta, co miało wzmocnić zespół VfL Osnabrueck. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Simona Zollera na Thomasa Eisfelda. Trener VfL Bochum postanowił zagrać agresywniej. W 77. minucie zmienił pomocnika Roberta Zulja i na pole gry wprowadził napastnika Dannego Bluma. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością.

Na osiem minut przed zakończeniem starcia w drużynie VfL Bochum doszło do zmiany. Soma Novothny wszedł za Silvère'a Ganvoulę. Bashkim Ajdini z VfL Osnabrueck w 83. minucie dostał drugą żółtą, a następnie czerwoną kartkę, osłabiając swoją drużynę. Wcześniej ten piłkarz został ukarany w 66. minucie. Na cztery minuty przed zakończeniem pojedynku sędzia przyznał żółtą kartkę Manuelowi Riemannowi z zespołu gospodarzy.

W tej samej minucie trener VfL Osnabrueck postanowił bronić wyniku i postawił na defensywę. Za napastnika Etienne Amenyida wszedł Konstantin Engel, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gości utrzymać remis. W doliczonej czwartej minucie meczu w drużynie VfL Osnabrueck doszło do zmiany. Adam Sušac wszedł za Briana Henninga.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach.

Zespół VfL Bochum w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast drużyna gości w drugiej połowie dokonała pięciu zmian.

Drużyny będą miały 14-dniową przerwę w rozgrywkach. Dopiero 17 października zespół VfL Bochum będzie miał szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jego rywalem będzie Braunschweiger TSV Eintracht 1895. Natomiast 18 października SV Darmstadt 1898 zagra z drużyną VfL Osnabrueck na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL