Reklama

Reklama

Liga niemiecka - 27. kolejka 2. Bundesligi: SV Sandhausen - SSV Jahn 2000 Ratyzbona 0-0

W meczu 27. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi, który rozegrany został 23 maja, jedenastka SV Sandhausen zremisowała z SSV Jahn 0-0. Pojedynek odbył się na BWT-Stadionie am Hardtwald.

W  meczu 27. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi, który rozegrany został 23 maja, jedenastka SV Sandhausen zremisowała  z SSV Jahn  0-0. Pojedynek odbył się na BWT-Stadionie am Hardtwald.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 17 spotkań zespół SSV Jahn wygrał pięć razy, ale więcej przegrywał, bo sześć razy. Sześć meczów zakończyło się remisem.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Od 21. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom gości.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Drugą połowę drużyna SSV Jahn rozpoczęła w zmienionym składzie, za Olivera Heina, Maksa Besuschkowa weszli Benedikt Saller, Andreas Geipl. W 53. minucie sędzia pokazał kartkę Emanuelowi Taffertshoferowi z jedenastki gospodarzy.

Po chwili trener SV Sandhausen postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 59. minucie na plac gry wszedł Marlon Frey, a murawę opuścił Emanuel Taffertshofer. Chwilę później trener SSV Jahn postanowił wzmocnić linię napadu i w 64. minucie zastąpił zmęczonego Charalambosa Makridisa. Na boisko wszedł Andreas Albers, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom SV Sandhausen: Denisowi Linsmayerowi w 74. i Timowi Kisterowi w 76. minucie.

W 78. minucie za Philippa Klingmanna wszedł Philip Türpitz.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Piłkarze obu drużyn obejrzeli po trzy żółte kartki.

Zespół SV Sandhausen w drugiej połowie wymienił dwóch graczy. Natomiast drużyna gości w drugiej połowie wymieniła pięciu zawodników.

Już w najbliższy wtorek jedenastka SSV Jahn będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie 1. FC Nuernberg. Tego samego dnia SV Wehen Wiesbaden będzie gościć jedenastkę SV Sandhausen.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL