Reklama

Reklama

Liga niemiecka - 24. kolejka 2. Bundesligi: SpVgg Greuther Fürth - VfB Stuttgart 1893 2-0 (0-0)

W pojedynku 24. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi, który rozegrany został 29 lutego, drużyna Greuther Fuerth wygrała z VfB Stuttgart 2-0 (0-0). Mecz na Sportpark Ronhof Thomas Sommer w Fürth obejrzało 13 490 widzów.

W  pojedynku 24. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi, który rozegrany został 29 lutego, drużyna Greuther Fuerth wygrała  z VfB Stuttgart  2-0 (0-0). Mecz na Sportpark Ronhof Thomas Sommer w Fürth obejrzało 13 490 widzów.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na dziewięć spotkań drużyna Greuther Fuerth (”Listki Koniczyny”) wygrała trzy razy, ale więcej przegrywała, bo sześć razy. Żaden mecz nie zakończył się remisem.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Jedyną kartkę w pierwszej połowie obejrzał Gonzalo Castro z jedenastki gości. Była to 20. minuta pojedynku.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Drugą połowę zespół VfB Stuttgart rozpoczął w zmienionym składzie, za Roberta Massima wszedł Darko Churlinov. W 47. minucie kartką został ukarany Pascal Stenzel, piłkarz gości.

Dopiero w drugiej połowie Marco Caligiuri wywołał eksplozję radości wśród kibiców ”Listki Koniczyny”, strzelając gola w 48. minucie starcia. Asystę zaliczył Håvard Kallevik.

W pierwszych minutach drugiej połowy kartkę dostał Maximilian Bauer z Greuther Fuerth. Na murawie, jak to często zdarzało się ”Listki Koniczyny” w tym sezonie, pojawił się Paul Jaeckel, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 57. minucie Maximiliana Wittka. Rezultat meczu pokazał, że zmiana była dobrym posunięciem trenera. W 61. minucie za Gonzala Castro wszedł Philipp Förster.

W 68. minucie kartkę dostał Paul Seguin, zawodnik ”Listki Koniczyny”. Trener VfB Stuttgart wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Nicolása Gonzáleza. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy i ma na koncie aż sześć zdobytych bramek. Murawę musiał opuścić Orel Mangala.

Zespół VfB Stuttgart ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. Na kwadrans przed zakończeniem meczu celnym strzałem popisał się Sebastian Ernst. Przy zdobyciu bramki pomógł Branimir Hrgota.

Między 79. a 90. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 2-0.

Sędzia przyznał cztery żółte kartki piłkarzom Greuther Fuerth, a zawodnikom gości pokazał trzy.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

8 marca zespół ”Listki Koniczyny” zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jego przeciwnikiem będzie Kieler SV Holstein 1900. Natomiast 9 marca DSC Arminia Bielefeld zagra z jedenastką VfB Stuttgart na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL