Reklama

Reklama

Karlsruher SC - FC Würzburger Kickers 2-2 (2-1). Liga niemiecka - 31. kolejka 2. Bundesligi

23 kwietnia na Wildparkstadion odbył się pojedynek 31. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi pomiędzy drużynami Karlsruher SC i Wuerzburger Kickers. Mecz zakończył się remisem 2-2.

23 kwietnia  na Wildparkstadion odbył się pojedynek  31. kolejki niemieckiej 2. Bundesligi pomiędzy drużynami Karlsruher SC  i Wuerzburger Kickers. Mecz zakończył się remisem 2-2.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą trzy razy. Jedenastka Karlsruher SC wygrała dwa razy, zremisowała raz, nie przegrywając żadnego meczu.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Trzeba było trochę poczekać, aby Choi Kyoung-Rok wywołał eksplozję radości wśród kibiców Karlsruher SC, zdobywając bramkę w 26. minucie spotkania. Przy zdobyciu bramki pomógł Philip Heise.

Piłkarze gości nie zrazili się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki niedługo przyniosły efekt. Na dziewięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy na listę strzelców wpisał się Marvin Pieringer. W zdobyciu bramki pomógł Rolf Feltscher.

Reklama

Zawodnicy gospodarzy szybko odpowiedzieli strzeleniem gola. W pierwszej minucie doliczonego czasu Dominik Kother dał prowadzenie swojemu zespołowi.

W 60. minucie Arne Feick został zastąpiony przez Franka Ronstadta. W tej samej minucie w drużynie Wuerzburger Kickers doszło do zmiany. Martin Hasek wszedł za Dominika Meisla.

Chwilę później trener Karlsruher SC postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 65. minucie na plac gry wszedł Marc Lorenz, a murawę opuścił Dominik Kother. W tej samej minucie w jedenastce Karlsruher SC doszło do zmiany. Benjamin Goller wszedł za Choi Kyoung-Roka. Trener Wuerzburger Kickers postanowił zagrać agresywniej. W 70. minucie zmienił obrońcę Daniela Hägelego i na pole gry wprowadził napastnika Mitję Lotriča, który w bieżącym sezonie ma na koncie dwie bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Nie mylił się, jego jedenastka zdołała zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować.

Między 70. a 89. minutą, boisko opuścili zawodnicy Karlsruher SC: Philip Heise, Tim Breithaupt, Philipp Hofmann, na ich miejsce weszli: Jannis Rabold, Alexander Groiß, Malik Batmaz. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Davida Kopacza, Patricka Sontheimera zajęli: Vladimir Nikolaev, Chris David.

Drużyna Wuerzburger Kickers wyrównała wynik meczu. W trzeciej minucie doliczonego czasu starcia bramkę wyrównującą zdobył Lars Dietz.

Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 2-2.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Arbiter nie pokazał żadnych kartek, mimo zdarzających się fauli.

Jedni i drudzy wymienili po pięciu graczy w drugiej połowie.

Już w najbliższy poniedziałek drużyna Karlsruher SC będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie FC Erzgebirge Aue. Natomiast 8 maja VfL Osnabrück zagra z jedenastką Wuerzburger Kickers na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL