Reklama

Reklama

Zwycięstwo Buffalo Sabres po olimpijskiej przerwie

Gol strzelony przez Christiana Ehrhoffa na 44 sekund przed ostatnią syreną przesądził o wtorkowej wygranej Buffalo Sabres z Carolina Hurricanes 3-2 w NHL. To było pierwsze spotkanie w rozgrywkach po ponaddwutygodniowej przerwie olimpijskiej.

Zespół Sabres dwukrotnie obejmował prowadzenie, po bramkach Ehrhoffa (26. minuta) i Tylera Ennisa (53.), ale goście doprowadzali do wyrównania. Na listę strzelców wpisywali się Eric Staal (37.) i Aleksander Siomin (57.). O sukcesie "Szabli" zadecydowało drugie trafienie Niemca Ehrhoffa.

Drużyna z Buffalo przegrała trzy spotkania z rzędu przed 17-dniową przerwą w kanadyjsko-amerykańskiej lidze na igrzyska w Soczi (tytuł wywalczyła reprezentacja Kanady). Powrót do rywalizacji okazał się dla niej bardzo udany, chociaż oddała tylko 18 strzałów, przy 38 rywali.

Reklama

W obu ekipach wystąpiło kilku zawodników, którzy reprezentowali swoje kraje w Rosji. W zespole "Sbornej", który doszedł tylko do ćwierćfinału, grał np. Siomin, natomiast jego kolega z "Huraganów" Tuomo Ruutu jeszcze w sobotę pomógł Finlandii wywalczyć brązowy medal. W meczu o trzecie miejsce w ekipie USA na ławce rezerwowych siedział bramkarz Ryan Miller, który we wtorek zaliczył... dwie asysty przy trafieniach Ehrhoffa.

Hokeiści Sabres z dorobkiem 40 punktów zajmują ostatnie miejsce w rozgrywkach. Najwięcej zgromadzili zawodnicy Anaheim Ducks - 87.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL