Reklama

Reklama

Zwycięstwa Islanders i Flames

Hokeiści New York Islanders pokonali w Uniondale w Nowym Jorku Philadelphia Flyers 4:2 odnosząc piąte z rzędu zwycięstwo we własnej hali. Mariusz Czerkawski tym razem gola nie zdobył.

O zwycięstwie gospodarzy zadecydowało trafienie Jasona Blake'a, który wpisał się na listę strzelców pięć minut przed końcem meczu, wykorzystując okres gry w przewadze i dając prowadzenie "Wyspiarzom" 3:2. Wynik meczu na 4:2 ustalił 20 sekund przed ostatnią syreną Aaron Ashan, który skorzystał z faktu wycofania bramkarza przez Flyers. Było to drugie trafienie tego hokeisty w meczu. Pierwszą bramkę dla nowojorczyków zdobył Dave Scatchard.

Bramki dla gości, w 14. kolejnym meczu strzelili Michal Handzus i Mark Recchi.

Bramkarz "Lotników", którzy wygrali tylko dwukrotnie w ostatnich dziewięciu meczach, obronił 26 strzałów. Lepszym wynikiem mógł się pochwalić Gareth Snow z Islanders, który interweniował skutecznie 34-krotnie.

Reklama

Mariusz Czerkawski na lodzie spędził niemal 12 minut i nie zdobył bramki ani asysty. Polak oddał w całym meczu tylko jeden strzał.

W Calgary hokeiści Flames pokonali Edmonton Oilers 2:1 i odnieśli czwarte z rzędu zwycięstwo.

Prowadzenie dla gospodarzy zdobył w 10. minucie pierwszej tercji Oleg Saprykin. Na 2:0 podwyższył w drugiej części gry Rhett Warrener, dla którego było to pierwsze trafienie w stu rozegranych w NHL meczach! W trzeciej tercji przewagę mieli ambitnie dążący do zmiany niekorzystnego rezultatu goście. Jednak dzięki świetnej postawie bramkarza Miki Kiprusoffa, który w całym meczu obronił 30 strzałów, udało im się uzyskać tylko honorowe trafienie. Zapisał je na swoje konto na 3 minuty przed końcem meczu Mike York.

Niewielki udział w tej wygranej Flames miał Krzysztof Oliwa. Polak na lodzie spędził cztery i pół minuty, oddał jeden strzał i... ani raz nie został ukarany przez sędziów.

Zobacz wyniki spotkań NHL.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje