Reklama

Reklama

Siódma z rzędu porażka Islanders

Hokeiści New York Islanders ulegli we własnej hali lokalnemu rywalowi z Nowego Jorku, drużynie Rangers 4:2, ponosząc siódmą z rzędu porażkę.

O wyniku zdecydowało pięć minut drugiej tercji, podczas których Bryan Letch i Anson Carter zdobyli dwie bramki dla grających w przewadze gości.

Letch, który na początku drugiej tercji zdobył pierwszą bramkę w meczu, a następnie podwyższył na 2:0, zanotował swój 24. w karierze występ zakończony z dwoma trafieniami na koncie. Letchowi nigdy nie udało się "ustrzelić" hat-tricka.

Bramkarz Rangers Mike Dunham obronił 37 strzałów i dał się pokonać tylko dwukrotnie - bramki dla gospodarzy zdobyli Janne Niinimaa i Aleksiej Jaszyn, doprowadzając do wyniku 3:2. Marzenia o remisie rozwiał jednak Martin Rucinsky, który na pięć minut przed końcem ustalił wynik meczu.

Reklama

Mariusz Czerkawski wrócił do składu Islanders, grał jednak bardzo krótko. W ciągu 3 minut i 20 sekund Polak nie zdążył oddać ani jednego strzału.

Calgary Flames pokonali w Vancouver tamtejszych Canucks 4:1. Do zwycięstwa w dużej mierze przyczynili się: Shean Donovan, który zdobył bramkę w czwartym kolejnym meczu i bramkarz Miikka Kiprusoff, który obronił 28 strzałów, a także Jarome Iginla, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Dla Kiprusoffa było to czwarte zwycięstwo w piątym meczu od czasu pozyskania go przez Flames z San Jose Sharks dwa tygodnie temu.

Krzysztof Oliwa grał trzy minuty i 10 sekund i tym razem nie powędrował na ławkę kar.

Dla Canucks była to druga porażka z rzędu na własnym lodowisku.

Broniący Pucharu Stanleya New Jersey Devils pokonali 3:0 Washington Capitals. Bramkarz "Diabłów" Martin Brodeur musiał interweniować tylko dziewięć razy, zapisując na swoim koncie piąty w sezonie i 69. w karierze mecz bez straty gola.

Hokeiści Devils odnieśli pierwsze zwycięstwo od pięciu meczów, dzięki trafieniom Paula Martina (3.), Turnera Stevensona (10.) i Jeffa Freisena (56.). Bramkarz Capitals Olaf Kolzig powstrzymał 38 z 41 strzałów rywali.

W Detroit Brett Hull zdobył jedną z czterech bramek dla Red Wings, którzy zremisowali po dogrywce 4:4 z St.Louis Blues.

Hullowi brakuje już tylko jednej bramki do tego by wyprzedzić na liście wszech czasów NHL Marcela Dionne'a, zajmującego trzecie miejsce. Napastnik Red Wings w całej karierze ma ich już 730.

Zobacz wyniki spotkań NHL.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje