Reklama

Reklama

Rusza walka o Puchar Stanleya - faworytem Pittsburgh Penguins

W środę rozpocznie się rywalizacja o Puchar Stanleya, w której wystartuje 16 najlepszych zespołów sezonu regularnego ligi NHL. W zgodnej opinii komentatorów, kibiców i bukmacherów faworytem tegorocznej rywalizacji play off są hokeiści Pittsburgh Penguins.

Na oficjalnej stronie internetowej NHL pojawiła się ankieta, w której swoje typy przedstawiło 13 najbardziej szanowanych dziennikarzy i komentatorów zajmujących się od lat hokejem. Aż dziewięciu z nich wskazało "Pingwiny" jako triumfatorów rozgrywek, dwaj New York Rangers, a po jednym głosie otrzymały ekipy Chicago Blackhawks i Nashville Predators.

Reklama

Zespół z Pittsburgha do samego końca gonił nowojorczyków, rywali z Atlantic Division, prowadzących przez większość sezonu w Konferencji Wschodniej. Ostatecznie przegrał ten wyścig o jeden punkt, bowiem Rangers zgromadzili 109 pkt i zostali najwyżej rozstawieni w fazie play off. Na początek zmierzą się z Ottawa Senators, natomiast Penguins przystąpią do walki o puchar z czwórką (trzy pierwsze miejsca w konferencji są zarezerwowane dla mistrzów dywizji) i zagrają w pierwszej rundzie z Philadelphia Flyers.

Mimo tego niepowodzenia "Pingwinów" (w lidze zajęły czwarte miejsce) ich efektowne serie zwycięstw w ostatnich tygodniach, udany powrót po kontuzji kapitana Sidneya Crosby'ego oraz wygrana w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników NHL Rosjanina Jewgienija Małkina (109 punktów, w tym 50 goli i 59 asyst) wywarły spore wrażenie na fachowcach.

Do tego stopnia, że żaden nie wskazał jako potencjalnych zdobywców trofeum najlepszego zespołu sezonu regularnego - Vancouver Canucks (111 pkt), ani trzecich w tabeli St. Louis Blues (109), czołowych teamów na Zachodzie.

Gracze Penguins zmonopolizowali również typy jeśli chodzi o MVP play off, czyli tytuł najbardziej wartościowego gracza rywalizacji o Puchar Stanleya. Tu cztery głosy otrzymał Crosby, o dwa więcej od Małkina, a przedzielił ich kolega z zespołu bramkarz Marc-Andre Fleury (trzy głosy).

Oprócz nich dwukrotnie pojawiło się nazwisko bramkarza Rangers - Szweda Henrika Lundqvista. Natomiast po jednym razie grającego na tej samej pozycji Fina Pekki Rinne'a z Predators oraz obrońcy Chicago Blackhawks - Duncana Keitha.

Najbardziej spodziewanym finałem jest rywalizacja Pittsburgha z Nashville (cztery typy) lub z Vancouver (trzy). Penguins dwukrotnie jeszcze wskazano, jako potencjalnych rywali Blackhawks lub Blues. Mistrzostwo nowojorczykom miałaby dać wygrana w decydującej fazie z St. Louis albo Detroit Red Wings.

Tylko jeden z ekspertów szansę na występ w finale dał obrońcom trofeum Boston Bruins, jednak mieliby w nim przegrać z Predators. Natomiast najbardziej nietypowy skład to New Jersey Devils z Chicago, ze wskazaniem na tych ostatnich.

Penguins wygrali też w internetowym plebiscycie kibiców hokejowych, zdobywając blisko 23 procent głosów, podczas gdy w końcowy sukces Rangers wierzy około 16 proc. Dalej w czołówce znaleźli się Canucks - 13, Predators i Bruins - po 11 oraz Blues - 10 proc.

Nieco inaczej rozkładają się szanse w notowaniach bukmacherów, ale u większości firm najmniej opłacalne jest obstawianie triumfu "Pingwinów". Oprócz nich wysoko stoją notowania nowojorczyków, Vancouver, Bostonu i Chicago.

Nieco słabiej wygląda pozycja hokeistów Predators, których często wyprzedzają Philadelphia Flyers. To o tyle dziwne, że udział w fazie play off "Lotnicy" rozpoczną od starcia z Penguins, którzy będą mieli przewagę własnego lodowiska.

Ich pierwsze spotkanie zaplanowano na środę. Wtedy też Canucks zagrają z Los Angeles Kings, a Predators z Red Wings.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje