Reklama

Reklama

Rosyjski olimpijczyk chciał grać w USA. Dostanie dwa lata więzienia?

Rosyjski hokeista Iwan Fiedotow porozumiał się w sprawie gry z jednym z zespołów NHL - Philadelphia Flyers. Niestety w jego ojczyźnie ta decyzja nie spotkała się ze zrozumieniem - sportowiec został zatrzymany i może grozić mu do dwóch lat więzienia za... uchylanie się od służby wojskowej, bowiem jego dotychczasowy klub, CSKA Moskwa, powiązany jest z armią. Co więcej zawodnika z rozmowy w punkcie poborowym odwiozła karetka, co tylko dodaje dramatyzmu całej sytuacji...

Bramkarz Iwan Fiedotow w ostatnim roku zasłynął w światowych mediach przede wszystkim faktem, że po finale rozgrywek hokejowych na zimowych igrzyskach olimpijskich zdjął z szyi srebrny medal, nie mogąc pogodzić się z porażką swojej drużyny z Finlandią - i takie zachowanie wywołało sporo dyskusji w środowisku.

Teraz po raz kolejny przyciągnął uwagę świata - ale ta historia jest dużo smutniejsza, bowiem dla zawodnika może skończyć się - w najgorszym przypadku - nawet więzieniem.

Reklama

Iwan Fiedotow grał dla "wojskowego" CSKA Moskwa

Jak poinformowały rosyjskie media, a także portal thehockeynews.com czy Radio Wolna Europa, Fiedotow znalazł się w centrum bardzo przykrego zamieszania. W maju porozumiał się z grającą w NHL drużyną Philadelphia Flyers, która zresztą parę lat temu wybrała go w drafcie i od nowego sezonu miał występować w Stanach Zjednoczonych, co dla zdecydowanej większości graczy jest prawdziwym spełnieniem marzeń.

Niestety jak widać swoją decyzją zaszedł rodakom za skórę, bowiem 1 lipca sportowiec został zatrzymany w związku z podejrzeniem, że uchyla się od... wojska. Skąd ten pomysł? Otóż jego dotychczasowy klub, CSKA Moskwa, jest silnie powiązany z armią, a członkowie ekipy w świetle prawa są traktowani jak personel militarny. Tym samym Fiedotowowi może grozić nawet do dwóch lat więzienia - albo posłanie na front w Ukrainie.

Iwan Fiedotow: Zabrany do punktu poborowego, odwieziony karetką do szpitala

To jednak nie wszystko, bowiem kolejne kontrowersje wzbudziły okoliczności jego zatrzymania - choć tak naprawdę trudno orzec, jak obecnie wygląda status prawny bramkarza. 25-latek został zabrany z jednego z parkingów w Sankt Petersburgu na rozmowę do punktu poborowego i... opuścił go w karetce po tym, jak miał się źle poczuć:

Według słów jego prawnika, Fiedotow miał otrzymać wcześniej bliżej nieokreślone zastrzyki - hokeiście wyjaśniono, że ich przyjęcie zalecane jest przez lekarza. Cała sytuacja więc "pachnie źle".

Fiedotow był w obszarze zainteresowań Flyers od lat

Iwan Fiedotow pierwszy raz przykuł uwagę Philadelphia Flyers w 2015 roku, kiedy to amerykańska drużyna wybrała go w siódmej rundzie draftu z numerem 188. Od tego czasu jednak grywał wyłącznie w swojej ojczyźnie.

Rosyjskie władze nie odniosły się jak dotychczas w oficjalnym komentarzu do stanu zdrowia gracza.

Zobacz także: "Aresztować Owieczkina". Kontrowersyjna propozycja odwetu za Brittney Griner

Reklama