Reklama

Reklama

Roloson i Crawford nie dali się pokonać

W meczu na szczycie dywizji południowo-wschodniej NHL Tampa Bay Lightning pokonała Washington Capitals 3-0 i zajmuje w niej pierwsze miejsce.

Gole dla gospodarzy strzelili Dominic Moore, Sean Bergenheim i Simon Gagne, a Dwayne Roloson nie dał się ani razu pokonać, broniąc 23 strzały rywali. Bramkarz "Błyskawicy" w zeszłym tygodniu był bohaterem spotkania w Waszyngtonie, wygranym przez zespół z Florydy 1-0 po dogrywce. Wtedy obronił 34 strzały.

- Sytuacja się powtórzyła, ale trzeba oddać sprawiedliwość moim kolegom. Nasi obrońcy tworzyli z napastnikami jedno ciało, zagrali naprawdę niesamowicie - powiedział Roloson.

Capitals, którzy wywalczyli trzy tytuły mistrza dywizji w ostatnich latach, w tym sezonie mają groźnego konkurenta w ekipie Lightning. Świetnie grający zespół z Tampa Bay zajmuje drugie miejsce w całej Konferencji Wschodniej, ustępując tylko Philadelphia Flyers.

Reklama

Corey Crawford notując drugi mecz bez puszczonego gola z rzędu (obronił 24 strzały), wydatnie pomógł Chicago Blackhawks w odniesieniu zwycięstwa nad Colorado Avalanche 4-0. Obrońcy Pucharu Stanleya wreszcie mogą mówić o powrocie na właściwe tory. Hokeiści z "Wietrznego Miasta" wygrali trzeci kolejny mecz i nie zamierzają rezygnować z walki o playoff w Konferencji Zachodniej.

Gospodarze po ośmiu minutach prowadzili 2-0. Najpierw trafił Troy Brouwer, a 30 sekund później gola dołożył Dave Bolland. W drugiej tercji podwyższył Fernando Pisani, a wynik w trzeciej ustalił Jack Skille.

Dan Bylsma, trener zespołu Pittsburgh Penguins, nie potrafi określić kiedy wróci do gry kapitan Sidney Crosby, który z dorobkiem 66 punktów prowadzi w klasyfikacji najskuteczniejszych hokeistów NHL.

6 stycznia Bylsma poinformował, że dzień wcześniej Crosby doznał wstrząśnienia mózgu po uderzeniu przez obrońcę Tampa Bay Lightning Victora Hedmana z rywali i nie będzie grał przez co najmniej tydzień. Opuścił już cztery mecze.

W środę Penguins pokonały na wyjeździe Montreal Canadiens 5-2.

Najwięcej, bo aż 11 bramek, padło w Anaheim, gdzie miejscowe Ducks wygrały z St. Louis Blues 7-4. Gwiazdą wieczoru był Bobby Ryan, który odnotował hat-tricka. Oprócz niego w ekipie gospodarzy na listę strzelców wpisali się: James Blake, Corey Perry, Lubomir Visnovsky i Brandon McMillan. "Bluesmani" odpowiedzieli dwoma trafieniami Davida Backesa oraz golami Ryana Reavesa i Brada Boyesa.

Środowe wyniki:

Montreal Canadiens - Pittsburgh Penguins 2-5

Tampa Bay Lightning - Washington Capitals 3-0

Chicago Blackhawks - Colorado Avalanche 4-0

Anaheim Ducks - St. Louis Blues 7-4

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje