Reklama

Reklama

Porażki Penguins i Sharks, gol Wolskiego

Broniące Pucharu Stanleya Pittsburgh Penguins przegrały na własnym lodowisku z Ottawa Senators 4-5 w meczu pierwszej rundy play off Konferencji Wschodniej NHL.

Najlepsza drużyna zachodu, San Jose Sharks, również zaczęła od porażki. "Rekiny" uległy Colorado Avalanche 1-2.

Wojtek Wolski strzelając jednego gola pomógł Phoenix Coyotes pokonać Detroit Red Wings 3-2, choć gospodarze przegrywali już 1-2.

"Pingwinom" w środę nie pomogła skuteczność Jewgienija Małkina, który zdobył dwie bramki (obie w przewadze) oraz asystował przy golu na 4-5 strzelonym przez Aleksa Goligoskiego w 58. minucie. Trzy asysty zaliczył Sidney Crosby.

Po pierwszym trafieniu Rosjanina, goście odpowiedzieli bramkami: Petera Regina, Chrisa Neila i Chrisa Kelly'ego (w przewadze), obejmując w 22. minucie prowadzenie 3-1.

Reklama

W 31. Małkin wykorzystał kolejną grę w z jednym hokeistą więcej swojego zespołu, ale trzy minuty później to samo zrobił Erik Karlsson.

Na początku trzeciej tercji kontaktowego gola strzelił Craig Adams, ale trafienie Jarkko Ruutu w 50. minucie praktycznie przesądziło o zwycięstwie "Senatorów".

Regin, Karlsson i bramkarz Brian Elliot, który obronił 17 uderzeń rywali, debiutowali w play off. - Wierzyliśmy w siebie, wierzyliśmy przez cały czas. Każdy mecz jest ważny, ale pierwszy szczególnie - powiedział golkiper ekipy z Ottawy.

Niespodzianka w Kalifornii, gdzie "Rekiny" zostały zalane przez "Lawinę". O wygranej gości 2-1 zadecydował gol strzelony na 50 sekund przed końcem meczu. Uderzył Christ Stewart, krążek odbił się jeszcze od łyżwy kapitana zespołu z San Jose Roba Blake'a i minął Jewgienija Nabokowa.

- Typowy gol dla fazy play off, wrzucenie "gumy" pod bramkę i stało się coś dobrego - przyznał Stewart.

Prowadzenie dla drużyny z Denver uzyskał John-Michael Liles, wykorzystując w 33. minucie okres gry w przewadze. W 48. wyrównał Ryan Clowe, a potem szczęście uśmiechnęło się do Stewarta.

- Jedno pechowe odbicie i jesteśmy mecz w plecy - ocenił Nabokow. - Pierwsze spotkanie jest bardzo ważne, ale nie bądźmy dziećmi, przed nami jeszcze wiele pojedynków - stwierdził z kolei Joe Sacco, szkoleniowiec Avalanche.

Derek Morris najmocniej przyczynił się do zwycięstwa Coyotes nad Red Wings 3-2. Obrońca gospodarzy zaliczył dwie asysty i zdobył decydującą bramkę.

- Bądźmy szczerzy, nie jestem strzelcem, ale kiedy nadarza się okazja, to potrafię ją wykorzystać - przyznał bohater wieczoru w Jobing.com Arena.

Mecz zaczął się lepiej dla gości. W 13. minucie prowadzenie dla nich zdobył Tomas Holmstroem, w 15. co prawda wyrównał Keith Yandle, ale w 17. do siatki trafił Nicklas Lidstroem i Red Wings znowu były górą.

W 27. stan meczu wyrównał Wolski, a w 43. wygraną gospodarzom zapewnił Morris. Wszystkie gole, oprócz Holmstroema, padły w przewadze.

Konferencja Wschodnia:

Pittsburgh Penguins - Ottawa Senators 4-5

(stan rywalizacji do czterech zwycięstw - 1-0 dla Senators)

New Jersey Devils - Philadelphia Flyers 1-2

(stan rywalizacji do czterech zwycięstw - 1-0 dla Flyers)

Konferencja Zachodnia:

Phoenix Coyotes - Detroit Red Wings 3-2

(stan rywalizacji do czterech zwycięstw - 1-0 dla Coyotes)

San Jose Sharks - Colorado Avalanche 1-2

(stan rywalizacji do czterech zwycięstw - 1-0 dla Avalanche)

Dowiedz się więcej na temat: Ottawa | mecz | Pittsburgh | play off | san jose | San Jose Sharks | Pittsburgh Penguins

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje