Reklama

Reklama

Penguins i Senators prowadzą 2-0 w Pucharze Stanleya

Hokeiści Pittsburgh Penguins wygrali na wyjeździe z Washington Capitals 6-2 w meczu drugiej rundy Pucharu Stanleya NHL. Broniące trofeum "Pingwiny" prowadzą w serii do czterech zwycięstw już 2-0. Dwa kolejne spotkania odbędą się w Pittsburghu.

Gości do zwycięstwa poprowadzili Phil Kessel i Jake Guentzel, którzy strzelili po dwa gole, a także bramkarz Marc-Andre Fleury, który obronił 34 uderzenia rywali, już w pierwszej tercji, zakończonej bezbramkowym remisem, notując 16 skutecznych interwencji.

Reklama

Prowadzenie dla Penguins uzyskał w 22. minucie Matt Cullen, kiedy jego drużyna grała w osłabieniu.

Po 54 sekundach był remis 1-1, gdy Matt Niskanen wykorzystał okres gry w przewadze Capitals.

Potem jednak trzy bramki zdobyli hokeiści "Pingwinów", kolejno: Kessel (34. minuta), Guentzel (37.) i ponownie Kessel (43., w przewadze).

Gdy minutę później Nicklas Backstroem zdobył drugą bramkę dla gospodarzy mogło wydawać się jeszcze, że ekipa z Waszyngtonu powalczy.

W 46. minucie do siatki trafił jednak Jewgienij Małkin, a na 43 sekundy przed końcem Guentzel ustalił wynik meczu, kiedy "Stołeczni" wycofali bramkarza.

Spotkanie numer trzy w poniedziałek w Pittsburghu.

Jeszcze większe emocje były w Ottawie. Senators przegrywali do 59. minuty z New York Rangers, by ostatecznie zwyciężyć 6-5 po drugiej dogrywce. Ekipa z Kanady prowadzi w serii 2-0.

Bohaterem "Senatorów" został Jean-Gabriel Pageau. Najmniejszy hokeista w zespole gospodarzy, mierzący 178 cm i ważący niespełna 82 kilogramy center, strzelił cztery gole!

"Cztery gole, to wprost niesamowite. I to nie byle jakie, bo dający remis, czy zwycięstwo w dogrywce. To nie mogło przydarzyć się lepszej osobie" - powiedział Guy Boucher, szkoleniowiec Senators.

Przez większą część meczu wydawało się, że to Rangers go wygrają.

Po dwóch tercjach goście prowadzili 4-2, dwie bramki zdobywając w osłabieniu (Michael Grabner piąta minuta i Derek Stepan 34.).

Natomiast w 46. minucie po drugim trafieniu w spotkaniu Brady'ego Skjeia było 5-3 dla nowojorczyków.

Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Pageau. Najpierw w 57. minucie strzelił kontaktowego gola. Na minutę i dwie sekundy przed końcem wyrównał, a zwycięstwo Senators zapewnił w trzeciej minucie drugiej dogrywki. Napastnik z Ottawy pierwszą bramkę zdobył natomiast w 14. minucie.

Spotkanie numer trzy we wtorek w Nowym Jorku.

Pawo

Konferencja Wschodnia:

Ottawa Senators - New York Rangers 6-5 (1-1, 1-3, 3-1, 0-0, 1-0)

(stan rywalizacji play-off do czterech zwycięstw - 2-0 dla Senators)

Washington Capitals - Pittsburgh Penguins 2-6 (0-0, 1-3, 1-3) 

(stan rywalizacji play-off do czterech zwycięstw - 2-0 dla Penguins)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama