Reklama

Reklama

Pascal Dupuis godnie zastąpił Sidneya Crosby'ego

Hokeiści Pittsburgh Penguins zdeklasowali New York Islanders 5-0 w pierwszym meczu rywalizacji o Puchar Stanleya w Konferencji Wschodniej. "Pingwiny" wciąż grają bez swojego kapitana Sidneya Crosby'ego, który ma złamaną szczękę.

Choć lider zespołu, po miesięcznej przerwie, wznowił przed tygodniem treningi, to wciąż nie wiadomo, kiedy wróci na lód. Jednak jego nieobecność w końcówce sezonu regularnego nie przeszkodziła ekipie z Pittsburgha w zajęciu pierwszego miejsca na Wschodzie i tym samym zmierzenia się w pierwszej rundzie play off z teoretycznie najsłabszymi rywalami, czyli ósmymi w tabeli "Wyspiarzami".

Reklama

Pod nieobecność kapitana w pierwszoplanowej roli wystąpił w środowy wieczór Pascal Dupuis, który zdobył dwa gole - w pierwszej tercji na 2-0 i w drugiej na 4-0.

Natomiast w bramce świetnie spisał się Marc-Andre Fleury, powstrzymując wszystkie 26 ataków rywali. Tym samym po raz szósty w karierze w posezonowej rywalizacji nie pozwolił się pokonać.

- To tylko pierwsze zwycięstwo. Oczywiście czujemy się mocni, ale musimy jeszcze wygrać trzy mecze, żeby awansować - studził entuzjazm kibiców po zwycięstwie Dupuis.

Po jednym trafieniu odnotowali debiutujący w fazie play off Beau Bennett, a także Kris Letang i Tanner Glass. Ten ostatni pokonał Kevina Poulina, natomiast cztery pierwsze bramki obciążyły konto Jewgienija Nabokowa, zdjętego z lodu przez trenera po niespełna 22 minutach (obronił tylko 11 z 15 strzałów).

Drugi mecz tych zespołów w piątek, również w Pittsburghu.

Także w drugiej parze na Wschodzie, która rozpoczęła rywalizację w środę, lepsi okazali się gospodarze. Ekipa Boston Bruins pokonała Toronto Maple Leafs 4-1, którym prowadzenie już w drugiej minucie zapewnił James van Riemsdyk.

Potem jednak skutecznością strzelecką wykazali się już tylko gospodarze: Wade Redden i Nathan Horton jeszcze w pierwszej oraz David Krejczi i Johnny Boychuk w drugiej.

"Klonowe Liście" mają okazję walczyć o Puchar Stanleya po ośmioletniej przerwie. Kolejne spotkanie - w sobotę też w Bostonie.

Atutu własnego lodowiska nie wykorzystała trzecia drużyna Konferencji Zachodniej - Vancouver Canucks, która poniosła porażkę z San Jose Sharks 1-3. Kluczowa okazała się trzecia część gry, w której losy zwycięstwa na rzecz "Rekinów" przechylili Dan Boyle i Patrick Marleau.

Druga tercja była remisowa, za sprawą goli uzyskanych Kevina Bieksę (Canucks) oraz Logana Couture (Sharks). Hokeiści z Vancouver będą mieli okazję do rewanżu już w piątek, również przed własną publicznością.

Konferencja Wschodnia:

Boston Bruins - Toronto Maple Leafs      4-1

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw: 1-0 dla Bruins)

Pittsburgh Penguins - New York Islanders 5-0

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw: 1-0 dla Penguins)

Konferencja Zachodnia:

Vancouver Canucks - San Jose Sharks      1-3

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw: 1-0 dla Sharks)

Dowiedz się więcej na temat: NHL | Pascal Dupuis | Pittsburgh Penguins | Sidney Crosby

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje