Reklama

Reklama

Panthers poskromili Devils

New Jersey Devils doznali na starcie rozgrywek już drugiej porażki. Obrońcy trofeum tym razem nie sprostali we własnej hali drużynie Florida Panthers.

W East Rutheford "Pantery" wygrały 2:1, a obie bramki hokeiści z Florydy zdobyli w odstępie zaledwie 40 sekund.

Przez 45 minut obie ekipy nie potrafiły znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Dopiero celny strzał Langenbrunnera dał gospodarzom prowadzenie. Sześć minut przed końcem spotkania kibice Devils musieli jednak strawić podwójne uderzenie rywali.

Najpierw do siatki mistrzów trafił Bouwmeester, a niespełna 40 sekund później niespodziewane zwycięstwo Panthers zapewnił Fin Jokinen.

Mario Lemieux potrzebuje już tylko trzech punktów by osiągnąć granicę 1700 punktów zdobytych w hokejowej lidze NHL. Odnotował jedną asystę w meczu Pittsburgh Penguins z Carolina Hurricanes, zakończonym remisem 1:1.

Reklama

Współwłaściciel i kapitan Penguins asystował Aleksiejowi Morozowowi, na dziewięć sekund przed końcem pierwszej tercji.

W obecnych rozgrywkach Lemieux odnotował już gola i cztery asysty, co daje mu dorobek 1697 punktów. Jego 15. sezon jest ostatnim w karierze. Początkowo miał się pożegnać z hokejem w kwietniu, gdy "Pingwinom" nie udało się zakwalifikować do Pucharu Stanleya.

Postanowił jednak znów (w 1997 r. zakończył karierę, ale wrócił do gry po trzy i półletniej przerwie) wesprzeć zespół przeżywający kłopoty finansowe, które zmusiły właścicieli Penguins do sprzedaży kilku wartościowych graczy i obniżenia wynagrodzeń pozostałym. Poza tym klub wciąż czyni starania o budowę nowej hali, bowiem wiekowa Mellon Arena nie spełnia już wymogów stawianych przez władze ligi.

W środę "Pingwinom" nie udało się utrzymać prowadzenia do końca meczu. W 33. minucie swojego pierwszego gola w sezonie zdobył inny weteran NHL Ron Francis. 40-letni kapitan Hurricanes także ma zamiar zakończyć karierę.

18-letni bramkarz Penguins - Marc-Andre Fleury, który trafił do NHL z pierwszym numerem tegorocznego draftu, powstrzymał 35 z 36 ataków rywali. "Pingwiny" zajmują przedostatnie miejsce w Atlantic Division, z dorobkiem czterech punktów - za zwycięstwo i dwa remisy (ponieśli też 2 porażki). Hurricanes, z trzema punktami, zamykają tabelę Southeast Division. Zespół z Caroliny - jako jedyny w lidze - nie wygrał jeszcze meczu, trzykrotnie remisując i przegrywając dwa razy.

W Detroit Brett Hull, który w tym roku rozpoczął 25. i zarazem ostatni sezon w NHL, zdobył 717. gola w karierze. Zrównał się z Philem Esposito na czwartym miejscu na liście wszech czasów. Więcej trafień mają tylko Wayne Gretzky (894), Gordie Howe (801) i Marcel Dionne (731), którzy już zakończyli kariery.

Hull zapewnił prowadzenie 1:0 (w 26. min) drużynie z Detroit, która pokonała Columbus Blue Jackets 4:1. Niespełna pół minuty później asystował jeszcze Pavelowi Daczukowi. Autorami pozostałych trafień dla "Czerwonych Skrzydeł" byli: Tomas Holmstroem (47.) i Ray Whitney (51.), a jedynego dla gości - Rick Nash (37.).

Trzy asysty zapisał na swoim koncie Brendan Shanahan.

Zobacz wyniki oraz strzelców goli w spotkaniach NHL z 22 października

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje