Reklama

Reklama

NHL: Zagrali jak na mistrzów przystało

Broniący Pucharu Stanleya hokeiści Chicago Blackhawks pokonali w meczu ligi NHL w Nashville tamtejszych Predators 3-0, a sukces zawdzięczają przede wszystkim bramkarzowi Coreyowi Crawfordowi, który zanotował 31 udanych interwencji i zachował czyste konto.

Losy meczu w Nashville rozstrzygnęły się w ostatniej tercji, wygranej przez gości 2-0, a wynik 31 sekund przed końcową syreną ustalił Patrick Sharp, posyłając krążek do pustej bramki Predators.

"Zagraliśmy jak na mistrzów przystało. Kolektywnie, rozsądnie i skutecznie" - ocenił obrońca zwycięzców Duncan Keith.

Wygrana pozwoliła Blackhawks awansować na siódme, przedostatnie premiowane awansem do play off, miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej, w której obecnie pięć zespołów, w tym ekipy z Chicago i Nashville, ma po 70 pkt.

Reklama

W jedynym czwartkowym meczu, w którym o zwycięstwie decydowała dogrywka, prowadząca na Wschodzie drużyna Philadelphia Flyers (86 pkt) zwyciężyła przed własną publicznością New York Islanders 4-3.

Autorem zwycięskiej bramki był 17,6 przed końcem dogrywki słowacki obrońca Andrej Meszaros. To jego piąty gol w sezonie. Gospodarze byli blisko zwycięstwa w regulaminowym czasie, ale 27,2 s przed jego końcem do remisu doprowadził Matt Martin, który w trzeciej tercji dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Dwa gole w jednym spotkaniu zanotował po raz pierwszy w karierze.

"Lotnicy" po raz 12. z rzędu ograli Islanders na własnym lodowisku, a z 20 ostatnich spotkań z tym zespołem 19 rozstrzygnęli na swoją korzyść.

Najlepsza obecnie drużyna rozgrywek - Vancouver Canucks (87 pkt) - pokonała przed własną publicznością St. Louis Blues 3-2. Po pierwszej tercji gospodarze prowadzili 2-0, ale po dwóch był już remis. W drugiej minucie ostatniej odsłony Manny Malhotra zdobył gola na wagę 39. zwycięstwa w sezonie.

"Fajnie jest pokazać się w ataku i zdobyć gola, a bardziej mnie martwią dwie łatwo stracone bramki w drugiej tercji. To nie powinno nam się przytrafić. Pokazaliśmy w czwartek dwa oblicza" - przyznał autor zwycięskiego trafienia.

W klasyfikacji najskuteczniejszych prowadzi nadal Szwed Daniel Sedin (Vancouver Canucks), który ma w dorobku 79 punktów za 32 bramki i 47 asyst. Drugi jest Kanadyjczyk Steven Stamkos (Tampa Bay Lightning) - 77 (41+36), a trzeci brat bliźniak Daniela i partner z zespołu, Henrik - 74 (15+69).

Wyniki czwartkowych meczów NHL:

Philadelphia Flyers - New York Islanders 4-3 po dogr.

Detroit Red Wings - Dallas Stars 1-4

Montreal Canadiens - Toronto Maple Leafs 4-5

Nashville Predators - Chicago Blackhawks 0-3

Vancouver Canucks - St. Louis Blues 3-2

Los Angeles Kings - Minnesota Wild 4-2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje