Reklama

Reklama

NHL w żałobie. Steve Montador nie żyje

Niedzielne mecze w najlepszej hokejowej lidze świata NHL rozegrane zostały w cieniu smutnej wiadomości o śmierci byłego hokeisty - Steve'a Montadora. Miał 35 lat.

Były obrońca Calgary Flames, Florida Panthers, Anaheim Ducks, Boston Bruins, Buffalo Sabres i Chicago Blackhawks został w niedzielę znaleziony martwy w swoim domu w Mississauga.

Reklama

W ciągu 10 lat gry w NHL zaliczył 571 spotkań, zdobył 33 bramki i miał 98 asyst. Rozegrał też 43 mecze w play offach (trzy gole i pięć asyst).

Ostatnio Kanadyjczyk grał w chorwackim zespole Medveszczak Zagreb w lidze KHL, ale musiał zakończyć karierę z powodu skutków wstrząśnienia mózgu.

"Nie podejrzewamy przestępstwa" - powiedziała Fiona Thivierge, rzeczniczka miejscowej policji. Przyczyny śmierci 35-latka wyjaśni sekcja zwłok.

Dowiedz się więcej na temat: NHL | hokej | Steve Montador

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje