Reklama

Reklama

NHL: St. Louis Blues wykorzystali prezent w ćwierćfinale play-off

Minionej nocy w NHL ruszyła walka o Puchar Stanleya. Dwa spośród trzech meczów zakończyły się dogrywkami, w których Chicago Blackhawks okazali się lepsi od Minnesoty Wild, a St. Louis Blues - od Los Angeles Kings.

Bohaterem wieczoru był Alexander Steen. Napastnik St. Louis Blues strzelił dwa gole, a zwłaszcza ten z dogrywki, z 74. minuty meczu miał olbrzymie znaczenie. Steen zdobył go w okresie liczebnego osłabienia swojego zespołu, wykorzystując gafę bramkarza Kings - Jonathana Quicka, który wyszedł po krążek za bramkę, ale z bekhendu zamiast do partnera podał do Steena, który wpakował go do pustej siatki.

Co ciekawe, Quick wcześniej był jednym z lepszych zawodników Los Angeles i zatrzymał wiele groźnych strzałów.

Do zwycięstwa najlepszej drużyny sezonu zasadniczego - Chicago Blackhawks przyczynił się Słowak Marian Hossa, strzelając ładną bramkę w 23. min. Rzecz jasna, Hossa występując w walce o Puchar Stanleya nie wspomoże reprezentacji Słowacji na rozpoczynających się pojutrze w Finlandii i Szwecji MŚ Elity.

Reklama


Ćwierćfinały:
Chicago - Minnesota 2-1 po dogrywce (0-1, 1-0, 0-0, 1-0) - stan serii do 4 zwycięstw: 1-0
Bramki: 23. Marian Hossa (P. Kane, Keith), 77. Bickell (Stalberg, Oduya) - 5. Clutterbuck (C. Stoner)

St. Louis - Los Angeles 2-1 po dogrywce (1-0, 0-0, 0-1, 1-0) - stan serii: 1-0
Bramki: 10. Steen (Shattenkirk), 74. Steen - 60. Justin Williams (Doughty, Muzzin)

Anaheim - Detroit 3-1 (1-1, 0-0, 2-0) -- stan serii: 1-0
Bramki: 11. Bonino (Fowler), 42. Selaenne (Lovejoy, Beleskey), 60. Beauchemin (Getzlaf, Winnik) - 17. Cleary (Kindl, Eaves).


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje