Reklama

Reklama

NHL: Pogoń Philadelphia Flyers w meczu z Detroit Red Wings - od 1-3 do 6-3

Rzadko zdarza się, aby przegrywający zespół odwrócił losy meczu strzelając cztery gole w ostatnich piętnastu minutach. Ta sztuka udała się w środę hokeistom Philadelphia Flyers. Pokonali Detroit Red Wings 6-3.

Wprawdzie w 14. minucie Steve Downie wyrównał, strzelając gola w przewadze liczebnej i goście schodzili na pierwszą przerwę remisując 1-1, ale pomiędzy 29. a 31. minutą stracili dwa gole.

Reklama

Zanosiło się więc na planowe zwycięstwo faworytów, jednak... "W szatni podczas drugiej przerwy było spokojnie, bo wierzyliśmy, że wyjdziemy na trzecią tercję i odrobimy straty. Nasza gra w przewadze zrobiła dzisiaj różnicę, a także grając w osłabieniu dobrze broniliśmy się" - skomentował Scott Hartnell, który strzelił gola na 5-3.

Hokeiści z Detroit mają na koncie 14 zwycięstw, ale tylko wygrali tylko 5 z 16 meczów w Joe Louis Arena. W środę grali także osłabieni brakiem kontuzjowanych: Henrika Zetterberga, Pavla Dacjuka, Todda Bertuzziego i Danny'ego DeKeysera. Jednak trener Mike Babcock nie zamierzał tłumaczyć tym porażki. "Powinniśmy wygrać. Każdy z zawodników na lodzie miał szansę zostać liderem i poprowadzić zespół do zwycięstwa" - powiedział.

Mark Giordano wrócił do gry po półtoramiesięcznej przerwie i poprowadził Calgary Flames do zwycięstwa w meczu z Phoenix Coyotes 4-1. Kapitan "Płomieni" strzelił gola i zaliczył asystę.

"Czułem się świetnie. Adrenalina szybko zaczyna działać. W ogóle nie czułem kostki, a to dobry znak" - powiedział Giordano.

Wyniki środowych spotkań sezonu regularnego hokejowej ligi NHL:

New Jersey Devils - Montreal Canadiens  3-4 po karnych

Detroit Red Wings - Philadelphia Flyers 3-6

Calgary Flames - Phoenix Coyotes        4-1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL