Reklama

Reklama

NHL. New York Rangers zapewnili sobie wygraną w ostatniej sekundzie meczu

W niedzielę hokeiści New York Rangers pokonali na własnym terenie Buffalo Sabres 5:4, a zwycięską bramką zdobyli na 0,7 s przed końcem spotkania. Zdobywcą owego trafienia był Ryan Lindgren.

Spotkanie było bardzo zacięte, a szczególnie emocjonujący fragment kibice oglądali w drugiej tercji. Wówczas w odstępie 124 sekund obie drużyny zdobyły po dwie bramki.

Przed ostatnią częścią gry na tablicy wyników widniał remis 4:4, a gole na koncie mieli: Rasmus Asplund, Vinnie Hinostroza, Tage Thompson i Rasmus Dahlin w Sabres oraz Chris Kreider, Jacob Trouba, Kaapo Kakko i K'Andre Miller w Rangers.

NHL. Ryan Lindgren: Wydawało mi się, że z tej akcji nic już nie będzie

Decydujący cios nowojorczycy zadali praktycznie w ostatniej chwili. Po zamieszaniu za bramką Sabres, Mika Zibanejad dograł do niepilnowanego Lindgrena, a ten wpakował krążek do siatki.

Reklama

"Spojrzałem na zegar, gdy pozostawało pięć sekund. Wydawało mi się, że już nic z tej akcji nie będzie, ale postanowiłem zakraść się pod bramkę. Dostałem świetne podanie i udało się. To wspaniałe zwycięstwo" - powiedział bohater wieczoru.

Lindgren jest 24. zawodnikiem w historii NHL, ale zaledwie czwartym obrońcą, który zdobył zwycięską bramkę w ostatniej sekundzie regulaminowego czasu gry.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje