Reklama

Reklama

NHL: Gol i asysta Wojtka Wolskiego w meczu z Flyers

Wojtek Wolski wyraźnie odżył po zmianie klubu i szybko został jednym z kluczowych hokeistów New York Rangers. W niedzielę nowojorczykom nie udało się pokonać Philadelphia Flyers, ale Polak strzelił gola i zaliczył asystę.

Faworytami meczu byli "Lotnicy", którzy mają tylko punkt mniej od najlepszego zespołu NHL Vancouver Canucks. Dla hokeistów z Filadelfii było to dziewiąte wyjazdowe spotkanie z ostatnich dziesięciu, tym większa była ich radość ze zwycięstwa w Madison Square Garden.

"Jesteśmy bardzo zadowoleni. Wracamy teraz na kilka meczów do siebie i mamy nadzieję, że utrzymamy formę" - powiedział Brian Boucher, bramkarz Flyers. Świetnie spisał się zwłaszcza w drugiej tercji, gdy gospodarze - przegrywający najpierw 0-2, a od 25. minuty już 0-3 - rzucili się do odrabiania strat. Boucher nie dał się jednak pokonać aż do połowy trzeciej tercji.

Reklama

Pierwszego gola dla Rangersów strzelił Wolski, a dwie minuty później także jego formacja zdobyła bramkę kontaktową. Goście dobrze się bronili i chociaż Rangersi wycofali bramkarza w końcówce, to "Lotnicy" nie pozwolili im doprowadzić do dogrywki.

Zespoły Minnesota Wild i Vancouver Canucks dzieliła w tabeli przepaść, bo aż 17 punktów punktów, a mimo tego gospodarze rozbili najlepszy zespół NHL 4-0. Bohaterem meczu był bramkarz gospodarzy Anton Chudobin, który broniąc wszystkie 32 strzały, zaliczył pierwszy shutout w najlepszej lidze świata. Gole dla Wild strzelali: Andrew Brunette, Martin Havlat, Matt Cullen i John Madden. Zwycięstwo Wild było tym bardziej zaskakujące, że przegrali trzy poprzednie mecze. "Jesteśmy dziwnym zespołem. Nigdy nie wiadomo czego można się po nas spodziewać" - przyznał Brunette.

W innym niedzielnym spotkaniu Washington Capitals pokonali Ottawa Senators 3-1, choć wychodząc na ostatnią tercję przegrywali 0-1. Dwa gole o odstępie 45 sekund strzelili Brooks Laich oraz John Carlson i gospodarze wyszli na prowadzenie w 49. minucie, a w 54. Jason Chimera podwyższył na 3-1.

Obrońcy Pucharu Stanleya hokeiści Chicago Blackhawks pokonali Nashville Predators 6-3 dzięki zrywowi w trzeciej tercji. W 44. minucie goście objęli prowadzenie 3-2, ale sześć minut później Troy Brouwer strzelił dwa gole w 40 sekund, a kolejne dwie bramki dołożyli Bryan Bickell i Jonathan Toews.

Wyniki niedzielnych spotkań hokejowej ligi NHL

Washington Capitals - Ottawa Senators 3-1

Minnesota Wild - Vancouver Canucks 4-0

New York Rangers - Philadelphia Flyers 2-3

Chicago Blackhawks - Nashville Predators 6-3

Anaheim Ducks - Edmonton Oilers 3-2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje