Reklama

Reklama

NHL: Edmonton Oilers wygrali z Montreal Canadiens

Hokeiści Edmonton Oilers wygrali przed własną publicznością z Montreal Canadiens 4:3 w czwartkowym meczu NHL. Gospodarze przegrywali już 0-3, a mimo to odwrócili losy rywalizacji. Bohaterem spotkania został 20-letni Leon Draisaitl, ktory strzelił dwa gole.

Pierwszego gola uzyskał w 10. minucie Brendan Gallagher, który wykorzystał okres, gdy goście grali w przewadze. Później w odstępie 55 sekund bramkarza Oilers pokonali Torrey Mitchell oraz Alex Galchenyuk i w 18. minucie zespół z Montrealu prowadził 3-0.

Reklama

Taki wynik utrzymał się do ostatniej minuty drugiej tercji, kiedy do bramki Canadiens krążek posłał Leon Draisaitl. Niemiec niemal w ostatniej chwili został przeniesiony z filialnej ekipy występującej w lidze AHL i włączony do kadry Oilers, gdyż kilku podstawowych hokeistów, m.in. Jordan Eberle, jest kontuzjowanych. Pochodzący z Kolonii zawodnik, który we wtorek skończył 20 lat, okazał się bohaterem wieczoru. 62 sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry, już przy stanie 3-3, jego drugie trafienie zdecydowało o zwycięstwie gospodarzy.

"Wylądowałem w Edmonton o 14.30, pojechałem na krótko do hotelu, zjadłem obiad i zameldowałem się na lodowisku. Zwariowany dzień, ale jakże szczęśliwy dla mnie, ale co ważniejsze - dla zespołu. Nie załamaliśmy się przegrywając 0-3 i dzięki sile charakteru odwróciliśmy losy spotkania. Wygrana w takich okolicznościach jest szczególnie cenna" - przyznał Dreisaitl, którego ojciec - Peter - z reprezentacją Niemiec trzykrotnie wystąpił w igrzyskach olimpijskich, a obecnie pracuje jako trener w czeskim klubie Mountfield HK z Hradca Kralove.

Mimo porażki Canadiens z dorobkiem 18 pkt pozostają najlepszą ekipą ligi. Oilers z ośmioma są na 11. pozycji w Konferencji Zachodniej, w której prowadzi drużyna Dallas Stars - 16 pkt.

"Gwiazdy" ósme zwycięstwo w rozgrywkach odniosły pokonując przed własną publicznością po dogrywce Vancouver Canucks 4-3, choć goście na początku trzeciej tercji wyszli na 3-1. Decydujący okazał się dziewiąty w sezonie gol Jamiego Benna (po doliczeniu ośmiu asyst jest liderem punktacji kanadyjskiej) po upływie niespełna dwóch i pół minuty dodatkowego czasu gry.

"Dogrywka rozgrywana trzech na trzech to trochę loteria, wszystko się może zdarzyć. Dziś lepsi byli rywale. Nie wiem, co więcej powiedzieć" - przyznał bramkarz Canucks Ryan Miller.
 

Wyniki czwartkowych meczów NHL:

New York Islanders - Carolina Hurricanes   2-3 (po dogrywce)

Philadelphia Flyers - New Jersey Devils    1-4

Pittsburgh Penguins - Buffalo Sabres       4-3

Tampa Bay Lightning - Colorado Avalanche   1-2

St. Louis Blues - Anaheim Ducks            2-1

Winnipeg Jets - Chicago Blackhawks         3:1

Dallas Stars - Vancouver Canucks           4-3 (po dogrywce)

Edmonton Oilers - Montreal Canadiens       4-3




Dowiedz się więcej na temat: Edmonton Oilers | montreal canadiens | NHL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje