Reklama

Reklama

NHL. Crosby powraca, ale Penguins przegrywają z Capitals

Po pięciu spotkaniach nieobecności - spowodowanej przez objęcie protokołem pandemicznym - do składu Pittsburgh Penguins wrócił Sidney Crosby. W niedzielnym meczu NHL "Pingwiny" przegrały jednak na wyjeździe z Washington Capitals 1:6.

34-letni Crosby to m.in. dwukrotny mistrz olimpijski (2010 i 2014) z reprezentacją Kanady oraz trzykrotny zdobywca Pucharu Stanleya (2009, 2016 i 2017) z Penguins. Początek sezonu stracił z powodu kontuzji nadgarstka, następnie zagrał jeden mecz i został objęty protokołem.

NHL. Niezbyt przekonujący powrót Sidney'a Crosby'ego

W niedzielę na lodzie przebywał nieco ponad 16 minut i oddał tylko jeden strzał. Dwie minuty spędził na ławce kar.

"To był jego drugi mecz w ostatnich pięciu, sześciu miesiącach. Trzeba wziąć pod uwagę, w jakim jest momencie. Grał twardo i nie mam żadnych wątpliwości, że ze spotkania na spotkanie będzie się prezentował coraz lepiej" - tłumaczył podopiecznego trener Mike Sullivan.

Reklama

NHL. Pittsburgh Penguins zdołali wygrać dotychczas tylko pięć meczów

Penguins w tym sezonie wygrali tylko pięć z 14 spotkań i z Capitals, którzy mają na koncie dziewięć zwycięstw w 15 meczach, praktycznie nie nawiązali walki.

Bramki dla stołecznej ekipy zdobyli: Martin Fehervary, Garnet Hathaway, Daniel Sprong, Conor Sheary, Jewgienij Kuzniecow i Tom Wilson. Dwie asysty zaliczył natomiast Aleksander Owieczkin.

"Cały zespół ciężko pracował i cały czas napierał. To miłe widzieć, jak tak wielu wpisuje się listę strzelców" - powiedział trener Capitals Peter Laviolette.

Autorem honorowego trafienia dla Penguins był Jake Guentzel.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL