Reklama

Reklama

NHL. Calgary Flames strzelili trzy gole w 75 sekund

Hokeiści Calgary Flames pokonali na wyjeździe San Jose Sharks 5-3 i zapewnili sobie - po 29 latach przerwy - triumf w Konferencji Zachodniej NHL. W pierwszej tercji niedzielnego meczu zdobyli trzy bramki w ciągu zaledwie 75 sekund.

Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla "Rekinów", którzy w 13. minucie objęli prowadzenie po golu Timo Maiera. Po kolejnych czterech minutach na tablicy był już wynik... 1-3. W 75 sekund trafienia dla "Płomieni" zanotowali: Sean Monahan, Mark Jankowski i Dalton Prout.

Reklama

W całym meczu gospodarze oddali zaledwie 15 strzałów (w drugiej tercji - trzy); podczas gdy rywale - 28. Wcześniej najgorszym wynikiem Sharks w obecnych rozgrywkach było 20 uderzeń na bramkę Boston Bruins (1-4) 26 lutego.

Zespół Flames po 29 latach zapewnił sobie zwycięstwo na Zachodzie, z kolei rywalizację w Pacific Division wygrał poprzednio w sezonie 2005/06.

Zawodnicy Sharks też zagrają w play off, plasują się na drugiej pozycji w tej samej dywizji.

Huśtawki nastrojów doświadczyli kibice oglądający mecz Detroit Red Wings z Bruins (6-3). W pierwszej tercji "Czerwone Skrzydła" triumfowały 2-0, ale w drugiej przegrały 0-3. Z kolei trzecią zaczęły od gola w 77. sekundzie Anthony'ego Manthy, który w ten sposób skompletował pierwszego w karierze hat-tricka. Łącznie zapisał na koncie pięć punktów.

Po ośmiu sekundach Red Wings wyszli na prowadzenie 4-3, a na listę wpisał się Taro Hirose. To jego pierwsze trafienie w NHL. Rezultat ustalili Filip Hronek i Dylan Larkin.

Wyniki niedzielnych meczów NHL:

Philadelphia Flyers - New York Rangers    0-3

Arizona Coyotes - Minnesota Wild          4-0

San Jose Sharks - Calgary Flames          3-5

Buffalo Sabres - Columbus Blue Jackets    0-4

Detroit Red Wings - Boston Bruins         6-3

Pittsburgh Penguins - Carolina Hurricanes 3-1

Dowiedz się więcej na temat: Calgary Flames

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje