Reklama

Reklama

NHL: Brutalny faul i bijatyka. San Jose Sharks niepokonani

Hokeiści San Jose Sharks zachowali miano niepokonanych w NHL. We wtorek pokonali na wyjeździe St. Louis Blues 6-2, a cieniem na sportowych emocjach położył się brutalny faul, po którym Dan Boyle trafił do szpitala.

Już w 6. minucie Maxim Lapierre brutalnie zaatakował Boyle'a od tyłu. Obrońca "Rekinów" bezwładnie uderzył głową w bandę i stracił przytomność. Uraz wyglądał koszmarnie, a hokeista przewieziony został do szpitala.

Reklama

"To było przerażające. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca w grze. To nie miało prawa się stać" - ocenił Todd McLellan, trener "Rekinów", dodając jednak, że pierwsze informacje, jakie otrzymał ze szpitala, nastrajają pozytywnie.

"Nic nie mówił i właśnie dlatego wyglądało to okropnie. Nigdy nie widziałem tego wcześniej. Po prostu zapierało dech w piersiach. Nie reagował na nic. To było bardzo, bardzo przerażające" - relacjonował Joe Thornton, kapitan gości.

"To po prostu obrzydliwe oglądać takie sytuacje. Zawodnik, którego pewnie nie powinno nawet być w tej lidze, kasuje jednego z najlepszych obrońców świata. Lapierre napisał swoją historię" - ostro skomentował center Sharks Logan Couture, który strzelił gola i zaliczył asystę.

Ostro na brutalny faul zareagowali hokeiści Sharks - na lodzie doszło do bijatyki, a sędziowie w pierwszej tercji nałożyli na zawodników 79 minut kar.

Sportowo "Rekiny" zdominowały rywali. W 46. minucie goście prowadzili już 5-0.

Jeden z najlepszych hokeistów świata - Sidney Crosby poprowadził Pittsburgh Penguins do zwycięstwa w meczu z Edmonton Oilers 3-2. Kanadyjczyk asystował przy każdym z trzech goli "Pingwinów". Spotkanie było bardzo zacięte, a zwycięską bramkę zdobył Jewgienij Małkin w 48. minucie, gdy gospodarze grali z przewagą jednego zawodnika.     

Chicago Blackhawks pokonali na wyjeździe Carolina Hurricanes 3-2 po karnych. Najlepszymi zawodnikami meczu byli obaj bramkarze. Gracz "Czarnych Jastrzębi" Corey Crawford obronił 29 z 31 strzałów, a Cam Ward 32 z 34.

Bohaterem został jednak Patrick Sharp, który myślami był przy żonie i urodzonej przed kilkoma dniami córeczce. Napastnik z Chicago najpierw dał prowadzenie swojemu zespołowi (200. bramka w NHL), a później zdobył zwycięskiego gola w rzutach karnych.

Gospodarze w 11. minucie przegrywali już 0-2, ale w trzeciej tercji odrobili straty i doprowadzili do dogrywki. W niej kapitalnie bronili bramkarze i kwestia zwycięstwa musiała rozstrzygnąć się w karnych. W trzeciej serii trafił Sharp, a po chwili Crawford powstrzymał Jeffa Skinnera.

Wyniki wtorkowych spotkań sezonu zasadniczego hokejowej ligi NHL:

Toronto Maple Leafs - Minnesota Wild      4-1     

New York Islanders - Buffalo Sabres       3-4 po karnych

Philadelphia Flyers - Vancouver Canucks   2-3

Pittsburgh Penguins - Edmonton Oilers     3-2     

Carolina Hurricanes - Chicago Blackhawks  2-3 po karnych

Tampa Bay Lightning - Los Angeles Kings   5-1     

St. Louis Blues - San Jose Sharks         2-6

Nashville Predators - Florida Panthers    4-3     

Winnipeg Jets - Montreal Canadiens        0-3

Detroit Red Wings - Columbus Blue Jackets 2-1  

Colorado Avalanche - Dallas Stars         3-2     

Phoenix Coyotes - Ottawa Senators         3-4 po dogrywce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje