Reklama

Reklama

Milan Hejduk 1000. mecz w NHL uczcił golem

Milan Hejduk golem uczcił swój 1000. występ na lodowiskach NHL. Jednak zespół czeskiego hokeisty Colorado Avalanche poniósł piątą porażkę w sezonie, tym razem przed własną widownią z Dallas Stars 2-3. Podczas tego meczu sędziego zranił krążek..

Hejduk odnotował 372. bramkę w karierze, kierując krążek do siatki pod koniec pierwszej tercji, w 19. minucie, gdy "Lawina" przegrywała już 0-2. Prowadzenie przyjezdnej drużynie zapewnili wcześniej Jamie Benn oraz Brendan Morrow, któremu asystowali Benn i Jaromir Jagr.

Reklama

W połowie drugiej części gry do wyrównania doprowadził P.A. Parenteau, wykorzystując liczebną przewagę. Ale jeszcze przed jej końcem zwycięstwo "Gwiazdom" zapewnił Benn.

Wcześniej, w pierwszej tercji, grę przerwano na kilka minut, ponieważ konieczne było udzielenie pomocy medycznej sędziemu Chrisowi Rooneyowi. Upadł on na lód uderzony w głowę krążkiem odbitym łyżwą przez Paula Stastny'ego z Avalanche, po strzale obrońcy Dallas Jamiego Oleksiaka. Po dłuższej chwili podniósł się i o własnych siłach udał się do szatni.

Toronto Maple Leafs przegrali u siebie z Carolina Hurricanes 1-4, dla których po jednym golu zdobyli bracia Eric i Jordan Staalowie. Ten drugi w lecie przeszedł do kanadyjskiego klubu z Pittsburgh Penguins.

W historii Hurricanes po raz drugi zdarzył się taki rodzinny "popis" strzelecki. W 1986 roku trafienia w jednym meczu odnotowali bowiem Dave i Wayne Babychowie.

Poniedziałkowy mecz rozpoczął się korzystnie dla gospodarzy, którym prowadzenie 1-0 zapewnił w szóstej minucie Matt Frattin. Potem jednak do głosu doszli bracia Staal w drugiej tercji oraz Justin Faulk i Patrick Dwyer - w trzeciej. W bramce gości dobrze spisywał się Cam Ward, powstrzymując 41 z 42 ataków rywali.

W Edmonton miejscowi Oilers przegrali z innym kanadyjskim zespołem Vancouver Canucks 2-3. Losy zwycięstwa rozstrzygnęły się dopiero na 20 sekund przed końcem pięciominutowej dogrywki za sprawą Christophera Taneva.

Pierwsza połowa nie wskazywała na końcowy sukces Canucks, bowiem to "Nafciarze" prowadzili 2-0 po trafieniach Alesza Hemsky'ego i Ryana Smytha. Jednak goście odrobili straty, dzięki skutecznym atakom Jannika Hansena w końcówce drugiej tercji oraz Kevina Bieksy w trzeciej. Ten ostatni doprowadził do dogrywki na dwie minuty i 47 sekund przed upływem regulaminowego czasu gry.

Poniedziałkowe wyniki:

Toronto Maple Leafs - Carolina Hurricanes 1-4

Colorado Avalanche - Dallas Stars         2-3

Edmonton Oilers - Vancouver Canucks       2-3 po dogr.

Phoenix Coyotes - Minnesota Wild          2-1

Anaheim Ducks - San Jose Sharks           2-1

Dowiedz się więcej na temat: NHL | Milan Hejduk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje