Reklama

Reklama

"Klonowe Liście" awansowały do play off

Hokeiści Pittsburgh Penguins pokonali w sobotnim meczu ligi NHL w Bostonie miejscową drużynę Bruins 3-2. Dzięki temu zwycięstwu zespół prowadzony przez Dana Bylsmę zapewnił sobie mistrzostwo Konferencji Wschodniej.

Przed spotkaniem, podobnie jak w środę, uczczono pamięć ofiar i rannych w wyniku poniedziałkowego zamachu, który miał miejsce w pobliżu mety słynnego maratonu bostońskiego. Zawodnicy wjechali na lód przy przyciemnionych światłach, a na telebimach wyemitowano film poświęcony tamtym wydarzeniom, w którym odniesiono się także do piątkowego schwytania jednego z potencjalnych sprawców.

Po 11 minutach meczu to gospodarze prowadzili dzięki bramce Brada Marchanda. W drugiej tercji do wyrównania doprowadził Jussi Jokinen. Decydująca okazała się ostatnia część gry, w której dla przyjezdnych trafili Jarome Iginla i Kris Letang. Zwłaszcza ten pierwszy nie był mile widziany przez fanów Bruins - pod koniec marca dużo mówiło się o jego przejściu do tej ekipy, ale 35-letni Kanadyjczyk opuścił Calgary Flames na rzecz "Pingwinów".

Reklama

Gospodarze byli w stanie odpowiedzieć tylko jednym golem autorstwa Tylera Seguina.

Tym samym drużyna z Pittsburgha, która po raz ósmy występowała bez Sidneya Crosby'ego (złamana szczęka), odniosła szóste zwycięstwo z rzędu.

W sobotę udział w play off zapewnił sobie z kolei zespół Toronto Maple Leafs, który pokonał na wyjeździe Ottawa Senators 4-1. Po raz ostatni "Klonowe Liście" wystąpiły w tej fazie zmagań w 2004 roku. Dwa razy na listę strzelców wpisał się James van Riemsdyk. Do sukcesu zespołu gości przyczynił się także James Reimer, który obronił 49 prób rywali.

Dobrą passę Chicago Blackhawks przerwali hokeiści Phoenix Coyotes. "Czarne Jastrzębie" przegrały u siebie po  karnych 2-3. Najlepsza obecnie drużyna w lidze wcześniej wygrała siedem kolejnych spotkań.

Pewne zwycięstwo odnieśli zawodnicy Washington Capitals, którzy pokonali w Montrealu Canadiens 5-1. Po dwie bramki zdobyli Aleksander Owieczkin i Troy Brouwer. Pierwszy zanotował 29. i 30. trafienie w tym sezonie, dzięki czemu zwiększył swoje szanse na zdobycie prestiżowej nagrody Rocket Richard Trophy dla najlepszego strzelca NHL.

Po raz pierwszy w karierze tego dnia hat-trickiem popisał się Wayne Simmonds. 24-letni Kanadyjczyk dołożył jeszcze asystę, a jego Philadelphia Flyers wygrali na wyjeździe z Carolina Hurricanes 5-3.

Wyniki sobotnich meczów:

Boston Bruins - Pittsburgh                2-3

New Jersey Devils - Florida Panthers      6-2     

Winnipeg Jets - New York Islanders        4-5 - po karnych

Montreal Canadiens - Washington Capitals  1-5

Ottawa Senators - Toronto Maple Leafs     1-4

Carolina Hurricanes - Philadelphia Flyers 3-5

Chicago Blackhawks - Phoenix Coyotes      2-3 - po karnych

Vancouver Canucks - Detroit Red Wings     2-1 - po karnych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje