Reklama

Reklama

Jonathan Quick uratował zwycięstwo Kings nad Oilers

Los Angeles Kings pokonali na wyjeździe Edmonton Oilers 3-2 w niedzielnym meczu NHL. To było piąte zwycięstwo "Królów" z rzędu, którzy zajmują pierwsze miejsce w dywizji Pacyfiku.

Lepiej w spotkanie weszli gospodarze, którzy objęli prowadzenie już w piątej minucie po trafieniu Benoit Pouliota. Niedługo później wyrównał Jeff Carter, który strzelił gola w siódmej minucie.

Reklama

W drugiej tercji padła tylko jedna bramka, którą zdobył Anże Kopitar w 34. minucie.

"Nafciarze" wyrównali 20 minut później, wykorzystując okres gry w przewadze, a uczynił to Taylor Hall.

To jednak "Królowie" zgarnęli pełną pulą, bo w 57. minucie zwycięskiego gola strzelił Tanner Pearson, również w przewadze.

Gospodarze mogli jeszcze doprowadzić do dogrywki, ale na 5,7 s przed końcem trzeciej tercji Jonathan Quick zatrzymał na linii uderzenie Connora McDavida. Sędziowie jeszcze sprawdzali zapis tej akcji na wideo, ostatecznie uznając, że krążek nie znalazł się w bramce.

"Dobrze się spisał. Myślałem, że to mogło wpaść. Trudno ocenić, w jakim miejscu bramkarz zatrzymał ten krążek" - przyznał McDavid.

W sumie Quick obronił 26 uderzeń "Nafciarzy", a jego vis-a-vis Cam Talbot aż 31.

Liderem Metropolitan Division są New York Rangers. W niedzielę pokonali na własnym lodowisku Calgary Flames 4-1.

Prowadzanie objęli co prawda goście już w czwartej minucie, kiedy do siatki trafił Jirzi Hudler, ale potem gole strzelali tylko gospodarze.

Bramki dla Rangers zdobyli: Oscar Lindberg (33. minuta), Dan Girardi (37.), Kevin Klein (49.) i Derick Brassard (51.).

Wyniki niedzielnych meczów NHL:

Winnipeg Jets - Minnesota Wild      5-4

New York Rangers - Calgary Flames   4-1

Edmonton Oilers - Los Angeles Kings 2-3


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje