Reklama

Reklama

Hokeiści Red Wings ustanowili rekord NHL

Hokeiści Detroit Red Wings odnieśli 21. z rzędu zwycięstwo na własnym lodowisku, czym ustanowili rekord NHL. "Czerwone Skrzydła" pokonały we wtorek w Joe Louis Arena zespół Dallas Stars 3-1. Poprawili w ten sposób osiągnięcie dwóch innych zespołów. Na wygranie Pucharu Stanleya czekają od 2008 roku.

Jako pierwsi serię 20 wygranych meczów przed własną widownią odnotowali w 1930 roku Boston Bruins. Taki sam wyczyn w sezonie 1975-76 stał się udziałem Philadelphia Flyers. Ten rekord Red Wings wyrównali w niedzielę, pokonując drużynę z Filadelfii.

- To bardzo miłe, że ten wynik stał się udziałem naszego teamu. Odnosimy zwycięstwa w naszej hali prawie od trzech miesięcy, cóż to robi wrażenie. Jestem dumny ze swoich zawodników - powiedział trener Mike Babcock.

W bramce Red Wings wystąpił Joey MacDonald, zastępując kontuzjowanego Jimmy'ego Howarda. Udanie interweniował 20 razy, a do tego, żeby zszedł z lodu jako niepokonany brakło mu zaledwie 33 sekund. Właśnie wtedy gola zdobył Adam Burish.

Reklama

"Czerwone Skrzydła" oddały 37 strzałów, z których 34 obronił Kari Lehtonen. Trafili Henrik Zetterberg i Brad Stuart w pierwszej tercji oraz Jiri Hudler w trzeciej. Dzięki 39 zwycięstwom i 80 punktom na koncie Detroit prowadzi w NHL.

Cały czas jeden punkt straty mają liderzy Konferencji Wschodniej - New York Rangers, którzy we wtorek pokonali na wyjeździe Boston Bruins 3-0, ubiegłorocznych zdobywców Pucharu Stanleya. Bohaterem wieczoru był Henrik Lundqvist, który nie pomylił się przy żadnym z 42 ataków rywali. Dzięki temu po raz siódmy w sezonie, a 42. w karierze, nie stracił gola.

Nowojorczycy strzelali tylko 20 razy, ale za to trzykrotnie celnie za sprawą Ryana McDonagha, Artiema Anisimowa oraz Ryana Callahana, który trafił do bramki w szóstym kolejnym meczu.

W Buffalo miejscowi Sabres przegrali z New Jersey Devils 1-4, w których szeregach przypomniał o sobie jeden z najlepiej zarabiających graczy w NHL Ilia Kowalczuk. Rosjanin strzelił trzy gole, a także asystował Petrowi Sykorze. Martin Brodeur powstrzymał 29 ataków rywali, a skapitulował tylko przy strzale Jasona Pominville'a.

Również trzy bramki i asystę odnotował Jason Spezza, przyczyniając się do wyjazdowego zwycięstwa Ottawa Senators nad Tampa Bay Lightning 4-0. Zanim uzyskał klasyczny hat-trick podał krążek Erikowi Karlssonowi.

Było to trzecie spotkanie tych drużyn w sezonie i po raz trzeci lepsi okazali się "Senatorowie", po raz trzeci z Craigiem Andersonem w bramce. Tym razem miał 28 udanych interwencji i po raz drugi w sezonie, a 18. w karierze, był niepokonany.

Wtorkowe wyniki:

Boston Bruins - New York Rangers 0-3

Buffalo Sabres - New Jersey Devils 1-4

Columbus Blue Jackets - St. Louis Blues 2-1

Tampa Bay Lightning - Ottawa Senators 0-4

Detroit Red Wings - Dallas Stars 3-1

Minnesota Wild - Anaheim Ducks 1-2

Nashville Predators - Chicago Blackhawks 3-2

Winnipeg Jets - New York Islanders 1-3

Calgary Flames - Toronto Maple Leafs 5-1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje