Reklama

Reklama

Hokeiści Dallas Stars strzelili trzy gole w minutę i pokonali Anaheim Ducks

Hokeiści Dallas Stars przegrywali z Anaheim Ducks 1-2 po dwóch tercjach, ale strzelając trzy gole w niespełna minutę, odwrócili losy meczu i wygrali wtorkowy mecz NHL 6-3.

Wyżej notowane "Kaczory" dwukrotnie obejmowały prowadzenie, ale na początku trzeciej tercji były bezradne. Cody Eakin, Stephane Robidas i Ryan Garbutt strzelili trzy gole w odstępie 53 sekund, a na 5-2 w 53. minucie podwyższył Antoine Roussel.

Reklama

Gol zdobyty w przewadze liczebnej przez Dustina Pennera dał nieco nadziei gościom, ale gdy wycofali bramkarza, Alex Chiasson posłał krążek do ich pustej bramki i było po meczu.

"To po prostu nie miało prawa się wydarzyć - żałował Andrew Cogliano, center gości. - Wygraliśmy dwa mecze z rzędu i czuliśmy się świetnie. Prowadziliśmy 2-1 po drugiej tercji, ale złe nastawienie mentalne sprawiło, że przegraliśmy. Teraz przed nami pięć naprawdę ciężkich meczów".

Graczem spotkania wybrany został Ryan Garbutt. Zaliczył dwie asysty i strzelił kapitalnego gola na 4-2, popisując się niewiarygodną szybkością. 

W klasyfikacji kanadyjskiej NHL prowadzi Sidney Crosby z Pittsburgh Penguins - 31 punktów, najlepszym strzelcem jest kapitan Washington Capitals - Aleksander Owieczkin - 20 goli, a pierwsze miejsce wśród najlepiej asystujących zajmuje Jewgienij Małkin (Pittsburgh Penguins) - 23 asysty.

Dowiedz się więcej na temat: NHL | Dallas Stars | Anaheim Ducks | hokej | Ryan Garbutt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje