Reklama

Reklama

Debiutant poprowadził Rangers do zwycięstwa

New York Rangers zostali liderami Konferencji Wschodniej NHL, wygrywając w poniedziałek z New York Islanders 3-0.

- Bez wątpienia to miłe uczucie, ale nie znaczy wiele - stwierdził Henrik Lundqvist, który zanotował 28. mecz bez puszczonej bramki w karierze. Innym bohaterem z Madison Square Garden był Carl Hagelin. Debiutant strzelił dwa gole, a za każdym asystowali mu Ryan Callahan i Michael Del Zotto. Decydujące trafienie zadał Marian Gaborik, który w 58. minucie posłał krążek do pustej bramki.

Rangers odnieśli piąte zwycięstwo z rzędu i w Konferencji Wschodniej o jeden punkt wyprzedzili broniących Pucharu Stanleya Boston Bruins.

- Dla mnie to nic nie znaczy - powiedział John Tortorella, szkoleniowiec gospodarzy. - Ile meczów rozegraliśmy? Nie dbam o Boston czy kogoś innego. Przecież nawet nie ma jeszcze połowy sezonu - dodał.

Reklama

Wygraną zanotował też najlepszy zespół ligi (50 punktów). Chicago Blackhawks na własnym lodowisku pokonały Columbus Blue Jackets 4-1. Wszystko zostało praktycznie przesądzone w drugiej tercji.

Gole Patricka Sharpa i dwa Viktora Stalberga pozwoliły ekipie z "Wietrznego Miasta" kontrolować spotkanie. Jakieś nadzieje "Niebieskim Kurtkom" dała bramka Jamesa Wisniewskiego na początku ostatniej odsłony, ale w 56. minucie dobił ich Marian Hossa wykorzystując okres gry w przewadze.

Hokeiści Carolina Hurricanes pokonali New Jersey Devils 4-2, a jednego z goli dla triumfatorów zdobył... bramkarz Cam Ward. To pierwszy taki przypadek w historii klubu z siedzibą w Raleigh (Karolina Północna).

27-letni Ward wpisał się na listę strzelców (wybijał krążek z własnej tercji, ale po "drodze" nikt go nie dotknął i wpadł do siatki) niespełna pół minuty przed ostatnią syreną, ustalając wynik spotkania. To pierwsza bramka uzyskana przez bramkarza w NHL od kwietnia 2006 roku, tj. od trafienia Chrisa Masona z Nashville Predators.

Oprócz Warda (zatrzymał 23 z 25 uderzeń "Diabłów", a pokonali go tylko David Clarkson i Adam Henrique) bramki dla gospodarzy zdobyli Brandon Sutter (w liczebnym osłabieniu), Tuomo Ruutu i Anthony Stewart.

Zespół Carolina Hurricanes został założony w 1972 roku, ale pod obecną nazwą funkcjonuje od 1997 (po Puchar Stanleya sięgnął w sezonie 2005/2006). Wcześniej występował jako New England Whalers i Hartford Whalers. Do poniedziałku żaden bramkarz tego klubu nie zdobył gola...

Poniedziałkowe wyniki:

Minnesota Wild - Colorado Avalanche 2-4

Buffalo Sabres - Washington Capitals 4-2

New York Rangers - New York Islanders 3-0

Carolina Hurricanes - New Jersey Devils 4-2

Nashville Predators - Detroit Red Wings 1-4

Chicago Blackhawks- Columbus Blue Jackets 4-1

St. Louis Blues - Dallas Stars 5-3

Los Angeles Kings - Phoenix Coyotes 4-3

Vancouver Canucks - Edmonton Oilers 5-3

San Jose Sharks - Anaheim Ducks 2-3

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje