Reklama

Reklama

Czyste konto Warłamowa mimo 54 strzałów rywali

Rosyjski bramkarz Colorado Avalanche Siemion Warłamow obronił wszystkie 54 strzały hokeistów Chicago Blackhawks, a jego zespół zwyciężył na wyjeździe 2-0 w jednym z wtorkowych meczów NHL. Wynik ustalono po... 77 sekundach gry.

Dotychczas 26-letni Warłamow nie spisywał w tym sezonie najlepiej, podobnie jak jego drużyna, która zajmuje 12. miejsce w Konferencji Zachodniej. We wtorek jednak Rosjanin obronił wszystkie 54 uderzenia gospodarzy, którzy choć oddali 30 strzałów więcej, to zjechali z lodu pokonani.

Gracze "Lawiny" do siatki trafili tuż po rozpoczęciu gry - Nathan MacKinnon w 53. sekundzie, a Maxime Talbot po upływie kolejnych 24.

Był to trzeci pojedynek "Czarnych Jastrzębi" z Avalanche w tym sezonie i pierwsze zwycięstwo zespołu z Kolorado. W dwóch poprzednich jednak w jego bramce stał kto inny. Tym razem szkoleniowiec Patrick Roy, były znakomity golkiper, postawił na Warłamowa, który przypomniał sobie świetne występy przeciw ekipie z Chicago z poprzednich rozgrywek i został bohaterem wieczoru.

Reklama

W sezonie 2013/14 hokeiści Avalanche, z zawodnikiem pochodzącym z Samary między słupkami, cztery razy pokonali rywali z Chicago, choć w każdym z meczów oddali dużo mniej strzałów (29-39, 21-38, 26-48, 23-37).

- To swoiste deja vu. Znowu nasz mecz wyglądał podobnie i znowu Siemion dokonywał cudów w bramce. On chyba bardzo lubi chicagowską halę i w ogóle spotkania przeciw Blackhawks - ocenił MacKinnon.

Swojego zawodnika chwalił też Roy.

- Bez dwóch zdań Warłamow był główną postacią widowiska. Gospodarze dużą liczbą strzałów zatroszczyli się, by nawet na moment nie mógł stracić koncentracji, a on bronił jak w transie. Jeśli chcemy marzyć o play off, to taka świetna postawa Siemiona jest niezbędna - zaznaczył szkoleniowiec drużyny Avalanche, która z 40 pkt jest trzecia od końca na Zachodzie.

Z kolei zespół z Chicago - 54 pkt - jest trzeci, za Anaheim Ducks i Nashville Predators.

Wyniki wtorkowych meczów w NHL:

Philadelphia Flyers - Ottawa Senators      2-1 (po karnych)

New Jersey Devils - Buffalo Sabres         4-1

Montreal Canadiens - Tampa Bay Lightning   2-4

Minnesota Wild - San Jose Sharks           3-4 (po dogrywce)

Nashville Predators - Carolina Hurricanes  3-2

Chicago Blackhawks - Colorado Avalanche    0-2

Dallas Stars - Columbus Blue Jackets       2-4

Arizona Coyotes - St. Louis Blues          0-6

Edmonton Oilers - Detroit Red Wings        2-4

Vancouver Canucks - New York Islanders     3-2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne