Reklama

Reklama

Coyotes prowadzą już 2-0, Flyers wygrali po dogrywce

Hokeiści Phoenix Coyotes pokonali u siebie Nashville Predators 5-3. Po dwóch meczach w Glendale prowadzą 2-0 w drugiej rundzie rozgrywek o Puchar Stanleya, półfinale Konferencji Zachodniej NHL.

Pierwsze z dwóch spotkań w Nashville zaplanowane jest na środę.

 W niedzielę wieczorem Antoine Vermette, Martin Hanzal, Radim Vrbata i Shane Doan odnotowali po golu i asyście, a do bramki rywali trafił również Taylor Pyatt. W sumie Coyotes prowadzili w meczu 1-0, 3-1, a po dwóch tercjach 4-2.

 Mike Smith powstrzymał 30 ataków rywali, a pokonać go zdołali Andriej Kosticyn, Patric Hornqvist i Ryan Suter. Więcej pracy miał Pekka Rinne, który udanie interweniował 39 razy, ale w sumie pięciokrotnie puścił krążek do siatki.

- To nasz najlepszy mecz w play off, choć na pewno nie było dziś fajerwerków. Chłopcy po prostu pokazali, że są zgranym zespołem, grając solidnie i utrzymując koncentrację przez 60 minut. Prowadzimy 2-0 w serii, ale teraz najważniejsze jest, żebyśmy nie poczuli się zbyt pewnie - powiedział trener Coyotes Dave Tippett.

Reklama

W ośmiu występach "Kojotów" od rozpoczęcia fazy play off aż sześć razy dochodziło do dogrywki. Tym razem, po raz drugi, odniosły zwycięstwo w regulaminowym czasie gry. Poprzednio udało im się w szóstym spotkaniu z Chicago Blackhawks, których wyeliminowali w pierwszej rundzie 4-2.

W Filadelfii rozpoczęła się rywalizacja w półfinale Konferencji Wschodniej. Miejscowi Flyers pokonali New Jersey Devils 4-3, a zwycięstwo zapewnił im po czterech minutach i 36 sekundach dogrywki Danny Briere. Ten sam hokeista ponad dwie minuty wcześniej podniósł ręce do góry w geście triumfu. Jednak po analizie zapisu wideo sędziowie nie uznali jego gola, bowiem wepchnął krążek do bramki łyżwą.

- Nie jestem w stanie sobie przypomnieć, co dokładnie się działo pod bramką, zbyt wiele emocji i adrenaliny. Wszystko toczyło się tak szybko, a ja po prostu chciałem zdobyć gola. Ale najważniejsze, że za drugim podejściem już wszystko było w porządku - stwierdził Briere.

Trafił on też w pierwszej tercji, wyrównując na 1-1. Oprócz niego w szeregach Flyers na listę strzelców wpisali się też James van Riemsdyk i Claude Giroux, a Ilia Bryzgałow udanie interweniował 23 razy. Wśród rywali gole zdobyli Zach Parise, Travis Zajac i Petr Sykora, natomiast Martin Brodeur powstrzymał 32 ataki gości.

Drugie spotkanie w serii play off odbędzie się we wtorek również w Filadelfii.

Konferencja Wschodnia

Philadelphia Flyers - New Jersey Devils 4-3 (po dogrywce)

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw: 1-0 dla Flyers)

Konferencja Zachodnia

Phoenix Coyotes - Nashville Predators   5-3

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw: 2-0 dla Coyotes)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje