Reklama

Reklama

Canucks triumfują w Montrealu

Markus Naslund strzelił dwie bramki i zaliczył asystę, prowadząc Vancouver Canucks do efektownego wyjazdowego zwycięstwa nad Montreal Canadiens 5:2 w środowym spotkaniu National Hockey League.

Była to pierwsza wyjazdowa wygrana Canucks po serii pięciu kolejnych porażek doznanych poza Vancouver.

Oprócz Naslunda, doskonałą partię rozegrał również Todd Bertuzzi, który zdobył gola i asystował przy trzech trafieniach swoich kolegów. Pozostałe bramki dla Canucks strzelili Mike Keane i Jason King.

Gole dla Canadiens padły po strzałach Richarda Zednika oraz Niklasa Sundstroma.

W meczu na szczycie zawodowej ligi hokeja NHL St. Louis Blues pokonali po dogrywce Boston Bruins 4:3. Była to piąta kolejna wygrana gospodarzy we własnej hali. We wtorek Polacy nie grali.

Reklama

Bruins nie udało się przerwać fatalnej passy spotkań z Blues, mimo że jeszcze na 29 sekund przed zakończeniem trzeciej tercji prowadzili 3:2. Wówczas jednak Keith Tkachuk doprowadził do wyrównania. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w ostatniej minucie dogrywki Doug Weight, czym wzbudził aplauz ponad siedemnastotysięcznej publiczności.

Blues pokonali Bruins piąty raz z kolei, a w ostatnich jedenastu meczach tylko raz przegrali z zespołem z Bostonu. We wtorkowym spotkaniu pozostałe bramki dla gospodarzy zdobyli Pavol Demitra i Mark Rycroft, natomiast na listę strzelców w Bruins wpisali się Joe Thornton, Martin Lapointe i Nick Boynton. Blues prowadzą w Central Division, a Bruins mimo porażki zachowali pozycję lidera Northeast Division.

Ciekawy przebieg miał mecz w Atlancie, gdzie miejscowi Thrashers podejmowali Ottawę Senators. Gdy po bramkach Marca Savarda, Ilii Kowalczuka i Slavy Kozlova gospodarze prowadzili 3:0 wydawało się, że bez problemu wygrają piąty mecz z rzędu. Tymczasem sześć kolejnych goli zdobyli "senatorowie" i to oni schodzili z lodu jako zwycięzcy. Dwie bramki dla gości strzelił Wade Redden, a po jednej Radek Bonk, Peter Schaefer, Petr Schastlivy i Todd White.

Niemocy strzeleckiej nadal nie mogą przełamać hokeiści Tampy Bay Lightning, którzy we własnej hali przegrali z New York Rangers 0:2. Zespół z Florydy już od ponad 148 minut gry nie jest w stanie zdobyć gola. We wtorek z bramek cieszyli się tylko goście - Jed Ortmyer i Mark Messier, który zanotował dziewiąte trafienie w sezonie i 685. w karierze.

Zobacz pozostałe wyniki środowych spotkań NHL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje