Reklama

Reklama

Był prekursorem w najlepszej lidze świata. Zostanie doceniony mając 86 lat

W poniedziałek w USA obchodzono Dzień Martina Luthera Kinga - święto upamiętniające słynnego aktywistę działającego na rzecz równouprawnienia Afroamerykanów. Dzień później Boston Bruins oddadzą hołd swojemu dawnemu graczowi - Willie O'Ree, bo o nim mowa, był pierwszym czarnoskórym hokeistą w dziejach NHL. Niebawem jego stary numer - 22 - zostanie zastrzeżony, a specjalny baner z tą liczbą zawiśnie pod sufitem TD Garden.

Willie O'Ree przyszedł na świat 15 października 1935 roku w Fredericton, w kanadyjskiej prowincji Nowy Brunszwik. Karierę hokejową zaczynał w zespole ze swojego rodzinnego miasta - Falcons, gdzie występować zaczął jako nastolatek. W sezonie 1956/1957 trafił do ekipy Quebec Aces - i to tak naprawdę był początek największej sportowej przygody jego życia.

Dla "Asów" występował na tyle regularnie, że zwrócili na niego uwagę Boston Bruins - słynne "Misie" z NHL postanowiły włączyć go do swojego składu w zastępstwie za jednego z kontuzjowanych graczy. Co ciekawe nieco wcześniej O'Ree oberwał zbłąkanym krążkiem i stracił wzrok w jednym oku - zataił jednak ten fakt przed Bruins, bo zgodnie z zasadami ligi nie mógłby w niej zagrać ani jednego spotkania.

Reklama

Willie O'Ree debiutował w NHL dokładnie 64 lata temu

Mimo tej bardzo poważnej kontuzji Kanadyjczyk zadebiutował w barwach Bruins dokładnie 18 stycznia 1958 roku, stając się tym samym pierwszym czarnoskórym graczem w dziejach najlepszej hokejowej ligi świata. Jak więc łatwo policzyć, od tego wydarzenia mijają właśnie 64 lata. I w tym roku kalendarz złożył się niemalże idealnie do tego, by upamiętnić historyczny występ gracza z Fredericton.

Dzień wcześniej, 17 stycznia, obchodzono bowiem w Stanach Zjednoczonych Dzień Martina Luthera Kinga - święto upamiętniające słynnego działacza na rzecz respektowania praw obywatelskich i równouprawnienia Afroamerykanów, gorącego orędownika pokojowego współistnienia ludzi różnych ras. Co istotne jest to ruchoma celebracja - wypada w każdy trzeci poniedziałek stycznia. Dziś z kolei (o godz. 01.00 19 stycznia czasu polskiego) Bruins grają w lidze z Carolina Hurricanes.

Przy tej okazji drużyna z Bostonu postanowiła więc oddać hołd zawodnikowi-prekursorowi - O'Ree uhonorowany zostanie zastrzeżeniem swojego dawnego numeru, 22. W trakcie oficjalnej ceremonii baner z tą liczbą zostanie umieszczony pod sufitem hali TD Garden, w której Bruins rozgrywają swoje domowe mecze.

NHL. Willie O'Ree: "Nigdy o tym nie marzyłem"

"To coś, o czym nigdy nawet nie marzyłem" - mówił w niedawnym wywiadzie były hokeista, cytowany przez ESPN. Nie krył on swojego wzruszenia, mówiąc przy tym, że to dla niego wielki honor - a gra dla Bruins była dla niego wielkim szczęściem.

Willie O'Ree W sezonie 1957/1958 zagrał jedynie w dwóch meczach Boston Bruins, ale po pewnym czasie wrócił do reprezentowania ekip z Massachusetts - w sezonie 1960/1961 pojawił się na tafli 43 razy, notując cztery gole oraz 10 asyst. Potem odszedł do Hull-Ottawa Candiens - zespołu satelickiego Montreal Canadiens, a więc drużyny, przeciwko której zaliczył swój słynny debiut w 1958 roku.

Karierę zakończył w w 1979 roku w szeregach San Diego Hawks. W 2018 roku, 60 lat po swojej pierwszej grze dla Bruins, został włączony do Galerii Sław NHL.

Paweł Czechowski

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy