Reklama

Reklama

Bramkarz w roli głównej

Dallas Stars przedłużyli swoje nadzieje na awans do finału rozgrywek o Puchar Stanleya. W sobotę hokeiści z Teksasu pokonali na wyjeździe Detroit Red Wings 2:1 i w serii do czterech zwycięstw przegrywają już tylko 2-3. Spotkanie numer sześć odbędzie się w poniedziałek w Dallas.

Kibice zgromadzeni w Joe Louis Arena z pewnością spodziewali się czegoś innego, szczególnie że "Czerwone Skrzydła" w tegorocznym playoffs jeszcze nie przegrały u siebie. Tym razem jednak górą były "Gwiazdy", a jednym z bohaterów w ich ekipie był bramkarz Marty Turco. Nie dość, że obronił 38 z 39 strzałów hokeistów gospodarzy, to jeszcze miał udział przy obu golach dla swojego zespołu!

Reklama

W 9. minucie podaniem do Niklasa Hagmana rozpoczął akcję, w której brali jeszcze udział Brad Richards i Trevor Daley, zakończoną celnym strzałem tego ostatniego, a w 27. zaliczył asystę przy bramce Joela Lundqvista. W międzyczasie Jiri Hudler wykorzystał okres gry w przewadze Red Wings, ale gospodarze więcej goli nie zdobyli.

Finał Konferencji Zachodniej:

1. Detroit Red Wings - 5. Dallas Stars 1:2 (1:1, 0:1, 0:0)

Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | detroit | role główne | bramkarz | W roli głównej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje