Reklama

Reklama

732. bramka Hulla!

Hokeista Detroit Red Wings, Bett Hull przechodzi do historii ligi NHL. Strzelając na półtorej minuty przed końcem dogrywki meczu z Los Anglese Kings decydującą o zwycięstwie "Skrzydeł" bramkę, Hull uzyskał swoje 732. trafienie w lidze.

Pozwoliło mu to wyrównać osiągnięcie Marcela Dione'a i dało awans na trzecie miejsce na liście strzelców wszechczasów. Lepszym dorobkiem mogą pochwalić się tylko Gordie Howe (801 bramek) i Wayne Gretzky (894).

- Być wyprzedzonym przez takie znakomitości - to żaden wstyd. Gretzky uznawany jest za najlepszego gracza na świecie, a o Howe nie bez przyczyny mówi się "Mr. Hockey" - powiedział Brett Hull.

Występ Hulla obserwował Howe. - Lubię patrzeć na tego zawodnika - to bardzo chytry gracz, umiejący w mig ocenić sytuację na lodzie. Nie widziałem jeszcze hokeisty, który tak precyzyjnie potrafi znaleźć w bramce miejsce, w które należy posłać krążek - komplementował 39-letniego Bretta Hulla "Mr. Hockey".

Reklama

Bramka strzelona "Królom" była siódmym golem Hulla w siódmym kolejnym meczu. Do zwycięstwa Red Wings 3:2 przyczynili się również Brendan Shanahan i Paweł Daczuk, których strzały w pierwszej tercji dały prowadzenie 2:0. Shanahan, który otworzył wynik już w 3. minucie meczu, uzyskał swojego 544. gola w NHL i na liście strzelców wyrównał osiągnięcie 19. w tej klasyfikacji Maurice'a Richarda.

Dla Kings bramki w ostatniej tercji strzelili Mike Cammalleri i Martin Straka, który na dwie i pół minuty przed końcem regulaminowego czasu gry doprowadził do dogrywki.

Remisem 2:2 zakończyło się spotkanie w Bostonie, gdzie Bruins podejmowali Ottawa Senators. Patrick Lalime, który wrócił do bramki gości po spowodowanej grypą absencji w czterech meczech obronił 21 strzałów.

Prowadzenie dla gości zdobył na początku meczu Varada, w drugiej tercji McGillis i Murray w ciągu trzech minut odwrócili jednak losy meczu doprowadzając do stanu 2:1 dla Bruins. Wyrównał Redden, a dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia.

Bruins nie wygrali piątego kolejnego meczu na własnym lodowisku. Spotkania z Senators nie potrafili rozstrzygnąć na swoją korzyść już od ponad roku.

Trwa dobra passa Philadelphia Flyers. Liderzy Atlantic division pokonali w Montrealu drużynę Canadiens 3:2 i odnotowali 17 zwycięstwo w lidze. Są pierwszym w tym sezonie zespołem, który osiągnął granicę 40 punktów (mają 41 pkt).

Słowak Richard Zednik i Pierre Dagenais zdobyli bramki dla Canadiens; Szwedzi Kim Johnsson i Magnus Ragnarsson oraz John LeClair - dla Flyers, którzy już o 19 pkt. wyprzedzają New York Islanders Mariusza Czerkawskiego.

Najlepszą drużyną Konferencji Zachodniej jest Colorado Avalanche (36 pkt). W poniedziałek "Lawiny" wygrały w Denver z Washington Capitals 4:1. Fin Teemu Selaenne, Rob Blake, Rosjanin Andriej Nikoliszin i Alex Tanguay zdobyli bramki dla gospodarzy, Rosjanin Siergiej Gonczar - dla Capitals. Było to pierwsze zwycięstwo hokeistów z Kolorado nad Capitals od 17 października 2000 roku.

Zobacz wyniki oraz zdobywców goli w spotkaniach NHL z 8 grudnia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje