Reklama

Reklama

23. z rzędu wygrana Red Wings u siebie

Joe Louis Arena wciąż pozostaje zaczarowanym miejscem dla większości zespołów NHL. Hokeiści Detroit Red Wings odnieśli 23. z rzędu zwycięstwo na własnym lodowisku, pokonując w niedzielę San Jose Sharks 3-2 i z dorobkiem 84 punktów prowadzą w lidze.

Prowadzenie 2-0 dały "Czerwonym Skrzydłom" gole uzyskane przez Szweda Henrika Zetterberga i Drew Millera w siódmej i 31. minucie gry. Później na 3-1 podwyższył w trzeciej tercji Darren Helm. Natomiast Joey MacDonald, który zastąpił kontuzjowanego Jimmy'ego Howarda, powstrzymał 31 ataków rywali. Pokonać go zdołali tylko Logan Couture i Patrick Marleau.

Detroit prowadzi w Konferencji Zachodniej z przewagą dwóch punktów nad Vancouver Canucks (wygrali na wyjeździe z Edmonton Oilers 5-2). Trzecie miejsce lidze, tracąc do Red Wings trzy punkty, zajmują najlepsi obecnie na Wschodzie hokeiści New York Rangers. W niedzielę pokonali w Madison Square Garden Columbus Blue Jackets 3-2.

Reklama

Zwycięzcy nie wyłoniło 60 minut gry, a decydujące okazało się trafienie Dereka Stepana po 22 sekundach dogrywki. W regulaminowym czasie gry nowojorczycy dwukrotnie obejmowali prowadzenie, po golach Brada Richardsa i Rosjanina Artioma Anisimowa. Do wyrównania doprowadzali Derick Brassard i kapitan Blue Jackets - Rick Nash na minutę i 33 sekundy przed końcem trzeciej tercji.

Rangers wygrali po raz piąty w sześciu ostatnich występach. W swojej konferencji wyprzedzają o dziewięć punktów Boston Bruins. Obrońcy Pucharu Stanleya w niedzielę przegrali na wyjeździe z Minnesota Wild 0-2. Nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego Niklasa Backstroema. Fin nie pomylił się przy żadnym z 48 strzałów rywali i zszedł z lodu jako niepokonany po raz czwarty w sezonie, a 26. w karierze.

Krążek do siatki "Niedźwiadków", dla których była to szósta porażka w 10 ostatnich występach, skierowali Matt Cullen i Chad Rau. Natomiast Tim Thomas udanie interweniował 27 razy.

W Sunrise miejscowi Florida Panthers przegrali 0-2 z Anaheim Ducks. Do historii NHL przeszedł Teemu Selanne, autor pierwszego gola w meczu. 41-letni Fin został najstarszym graczem, który uzyskał 20 bramek w sezonie. Dotychczasowy rekord należał do 40-letniego Johnny'ego Bucyka od rozgrywek regularnych 1976/77.

Selanne trafił w połowie pierwszej tercji, a wynik meczu ustalił na 15 sekund przed końcem jego rodak Niklas Hagman, gdy rywale zdjęli z lodu bramkarza. Jonas Hiller po raz trzeci w sezonie, a 14. w NHL, nie stracił gola, broniąc 31 ataków.

Jewgienij Małkin umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji najskuteczniejszych graczy ligi, powiększając swój dorobek do 71 punktów, dzięki jednej asyście. Jednak jego zespół - Pittsburgh Penguins - przegrał na wyjeździe z Buffalo Sabres 2-6.

Niedzielne wyniki:

Detroit Red Wings - San Jose Sharks 3-2

New York Rangers - Columbus Blue Jackets 3-2 (po dogrywce)

Buffalo Sabres - Pittsburgh Penguins 6-2

Chicago Blackhawks - St. Louis Blues 3-1

Minnesota Wild - Boston Bruins 2-0

Montreal Canadiens - New Jersey Devils 1-3

Florida Panthers - Anaheim Ducks 0-2

Dallas Stars - Nashville Predators 2-3

Winnipeg Jets - Colorado Avalanche 5-1

Edmonton Oilers - Vancouver Canucks 2-5

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje