Reklama

Reklama

Żużel. Jerzy Kanclerz dopiął swego. Abramczyk Polonia Bydgoszcz ma 50 sponsorów

Prezes Jerzy Kanclerz nie zwalnia tempa. Jego Abramczyk Polonia podpisała już 50 umów sponsorskich na sezon 2021 i nie zamierza poprzestać na tej już teraz okazałej liczbie. Kibice już żartują, że na stadionie zabraknie miejsca na banery wszystkich firm, które związały się z klubem.

Taki cel Kanclerz obrał sobie już przed sezonem 2020. - Mam już nawet układ z żoną, że jak podpiszę numer 49, to ona zostanie tym pięćdziesiątym. Już pytała, z czego będzie w takiej sytuacji żyć. Odpowiedziałem, że biorę to na siebie - mówił wówczas.

Reklama

Mimo iż zimą od Abramczyk Polonii odeszło kilku darczyńców - między innymi firmy ZOOLeszcz oraz DPV Logistic, które zostały sponsorami tytularnymi klubu z Grudziądza - to Kanclerz właśnie ogłosił parafowanie pięćdziesiątej umowy sponsorskiej na sezon 2021. To wcale nie koniec, działacz już prowadzi kolejne negocjacje.

W mediach społecznościowych większość kibiców gratuluje włodarzowi sprawności działania. Tylko nieliczni zwracają uwagę, że nieznany jest za to przychód z tych umów i sugerują, że prezes Kanclerz przedłożył ilość sponsorów nad ich jakość, czyli po prostu pieniądze, które przynoszą ze sobą do klubu.

Należy jednak pamiętać, że mnogość sponsorów zawsze należy rozpatrywać jako wartość pozytywną. Nawet jeśli jeden z nich zdecyduje się zrezygnować ze wspierania klubu, to jego brak nie będzie zbyt wielkim ciosem dla polonijnego budżetu. Takie działanie mocno kontrastuje z krótkowzrocznością niektórych żużlowych prezesów (także tych z Ekstraligi), którzy zdecydowanie zbyt często uzależniają cały budżet od jednego źródła finansowania, przede wszystkim samorządowych dotacji.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Kanclerz | Abramczyk Polonia Bydgoszcz | żużel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje