Reklama

Reklama

Żużel. Gleb Czugunow zaszczepił się Sputnikiem, jest szczęśliwy

Gleb Czugunow pochwalił się na Twitterze, że zaszczepił się przeciwko koronawirusowi. Pochodzący z Rosji reprezentant Polski poddał się zabiegowi w Moskwie. Choć to jeden z pierwszych „zaszczepionych” w żużlu, włodarze wciąż myślą o tym, by w przyszłości zaszczepić wszystkich.

Żużlowiec poddał się wstrzyknięciu tej samej szczepionki, którą wcześniej przyjął między innymi prezydent Rosji, Władimir Putin. Chodzi o stworzoną w Rosji substancję "Sputnik V". Choć zaszczepiono nią blisko 2 miliony osób, w Unii Europejskiej pozostaje niedostępna. Eksperci mówią o uchybieniach na etapie testów - chodzi o zbyt małą i nie wystarczająco zróżnicowaną grupę badawczą. Być może w niedalekiej przyszłości i nasi rodacy będą mogli się nią zaszczepić - Rosjanie przedstawili już Brukseli ofertę dostarczenia 100 milionów dawek "Sputnika". Rozmowy trwają.

Reklama

W Polsce rówieśnicy Czugunowa - o ile nie pracują w tak zwanej "grupie zero" czyli na przykład w służbie zdrowia - na szczepionkę będą musieli jeszcze trochę poczekać. Póki co priorytet mają w tej sprawie seniorzy i to bynajmniej w rozumieniu żużlowym, a społecznym, czyli osoby po siedemdziesiątce.

Nie zmienia to faktu, że niektórzy działacze marzą o zaszczepieniu wszystkich zawodników. Takie działanie znacznie usprawniłoby przeprowadzenie sezonu żużlowego. W zeszłym roku całe środowisko drżało, by żaden z parków maszyn nie okazał się ogniskiem pandemii. Szczęśliwie, przypadki zakażeń wśród zawodników i osób funkcyjnych były rzadkością. Nie oznacza to jednak, że w nadchodzącym sezonie czarny sport będzie miał tyle samo szczęścia.

Problemem może okazać się niechęć do szczepień samych żużlowców. Niektórzy z nich wprost mówią, że nie zamierzają poddać się zabiegowi. Argumentują taki pogląd na przeróżne sposoby - od powtarzania teorii spiskowych o "mikroczipach amerykańskich koncernów, które przejmą kontrolę nad naszymi mózgami" do zwyczajnego strachu przed strzykawkami.

Póki co PGE Ekstraliga wraz z zawodnikami prowadzi akcje społeczne w których przekonuje kibiców, że im więcej z nich podda się szczepieniu, tym szybciej będzie można wypełnić stadiony do ostatniego miejsca. Do swoich miłośników apelują między innymi: Adrian Miedziński z Apatora, Martin Vaculik ze Stali czy Kacper Woryna z Włókniarza. Drugoligowy RzTŻ Rzeszów oferuje zaś zaszczepionym kibicom pięćdziesięcioprocentową zniżkę na karnety.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Dowiedz się więcej na temat: żużel | szczepionka | Gleb Czugunow | covid | koronawirus | Sputnik V

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama