Reklama

Reklama

W zamachu w Paryżu zginęła kuzynka Lassany Diarry

Francuski pomocnik Lassana Diarra podał informację, że w piątkowym zamachu w Paryżu zginęła jego kuzynka. Piłkarz w tym czasie rozgrywał mecz z Niemcami.

W serii zamachów w Paryżu zginęło ponad 120 osób. Wśród ofiar znalazła się kuzynka Lassany Diarry. Zawodnik podał tę smutną informację na swoim koncie na Twitterze.

Reklama

"Jak już mogliście gdzieś przeczytać, osobiście dotknęły mnie te ataki. Moja kuzynka Asta Diakite była jedną z ofiar jednej z wczorajszych strzelanin - tak jak setki innych niewinnych Francuzów. Była dla mnie przewodnikiem, wsparciem, starszą siostrą... W tej atmosferze terroru ważnym jest, byśmy - jako reprezentanci naszego kraju i jego różnorodności - zjednoczyli się w walce z tym horrorem, który nie ma żadnego koloru, ani religii. Brońmy miłości, szacunku i pokoju" - zaapelował w opublikowanej w sobotę na Facebooku wiadomości Diarra, który jest muzułmaninem.

Francja mierzyła się w piątek w towarzyskim meczu z Niemcami. Gospodarze mimo zamachów rozegrali spotkanie do końca i pokonali rywala 2:0. Bramki zdobyli Olivier Giroud i Andre-Pierre Gignac. Lassana Diarra na co dzień gra we francuskiej drużynie Olympique Marsylia. W spotkaniu z Niemcami na boisku spędził 80 minut.

W piątek we Francji przebywało też kilku innych znanych zawodników z europejskich drużyn. W Paryżu znajdował się m.in. obrońca Crystal Palace Martin Kelly i pomocnik Barcelony Sergi Roberto.

Dowiedz się więcej na temat: Lassana Diarra | piłka nożna | sport | reprezentacja Francji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje