USA - Hiszpania 107:100 w finale turnieju olimpijskiego koszykarzy

Koszykarze USA zdobyli złoty medal igrzysk olimpijskich w Londynie. Amerykanie w finale pokonali Hiszpanię 107:100 (35:27, 24:31, 24:24, 24:18)


Reklama

W finale w Pekinie Amerykanie wygrali z Hiszpanami również po zaciętej walce 118:107.

W Londynie do sukcesu poprowadził ekipę USA najbardziej wartościowy koszykarz lutowego meczu All Stars Game - Kevin Durant (Oklahoma City Thunder). Uzyskał 30 punktów (połowę z nich zdobył rzutami zza linii 6,75 m) i miał 9 zbiórek. Był także najskuteczniejszym zawodnikiem całego turnieju w Londynie - zdobył 156 pkt, o punkt więcej niż Argentyńczyk Manu Ginobili.

Wśród Hiszpanów najlepszy był gwiazdor LA Lakers Pau Gasol - 24 punkty, 8 zbiórek i 7 asyst.

To był mecz godny finału olimpijskiego. 20 tysięcy kibiców, wśród których nie zabrakło panującej rodziny w Hiszpanii - królowej Sophii oraz następcy tronu księcia Asturii Felipe z żoną Letizią, patrzyło jak mistrzowie Europy rywalizują z mistrzami olimpijski jak równy z równym.

Na początku spotkania po akcjach MVP EuroBasketu 2011 - Juana Carlosa Navarro oraz gwiazdy NBA Pau'a Gasola Hiszpania prowadziła 12:7. Kontry Amerykanów i siedem z rzędu punktów Carmelo Anthony'ego sprawiło, że ekipa USA uzyskała przewagę 25:16.

W kolejnych kwartach trwała wyrównana walka kosza za kosz, a Amerykanie ani na moment nie mogli pozwolić sobie na dekoncentrację. Jedna bądź druga drużyna prowadziła różnicą punktu lub dwóch.

Po 30 minutach koszykarze z NBA wygrywali tylko 83:82. Dwa z rzędu rzuty zza linii 6,75 m rozgrywającego Chrisa Paula pozwoliły Amerykanom uzyskać prowadzenie różnicą sześciu punktów 90:84, którego mistrzom Europy nie udało się już zniwelować do końca, mimo że pod koszami dwoił się i troił Gasol oraz inny hiszpański zawodnik z ligi NBA - Serge Ibaka (Oklahoma City Thunder).

Hiszpanie dobrze bronili strefą, ale w ataku mylili się w końcówce częściej niż rywale. Rzuty z dystansu mistrza NBA z ekipy Miami Heat - LeBrona Jamesa oraz Duranta przypieczętowały sukces Amerykanów, którzy cieszyli się jak dzieci z piątego złotego medalu w erze "Dream Teamu z NBA" oraz 14. w historii igrzysk tytułu dla USA.

Po ostatniej syrenie w hali rozległa się piosenka Bruce'a Springsteena - "Born in the USA", a LeBron James i trener Mike Krzyzewski padli sobie w ramiona. James został drugim koszykarzem po słynnym Michaelu Jordanie, który w jednym roku zdobył mistrzostwo NBA, tytuł najbardziej wartościowego zawodnika (MVP) sezonu zasadniczego i finałów oraz złoty medal igrzysk.

"Przewaga wzrostu Hiszpanów była zdecydowanie naszym największym problemem. Ciężko było ją zniwelować. Musieliśmy wspiąć się na wyżyny naszych umiejętności, by wygrać ten mecz. Gratuluję rywalom, bo postawili nam twarde warunki. Dziś żadna z drużyn nie zasłużyła na porażkę" - podkreślił Krzyzewski, który już wcześniej zdradził, że prawdopodobnie to jego ostatnie spotkanie w tej roli. Kadrę objął w 2005 roku i pod jego wodzą doznała tylko jednej porażki. W półfinale mistrzostw świata w Japonii w 2006 roku z Grecją 95:101.

"Nie ma wspanialszego uczucia niż być częścią drużyny, która reprezentuje kraj na igrzyskach i co więcej zdobywa złoty medal. Za kilka miesięcy, gdy znów ruszą rozgrywki NBA, ci z którymi walczyłem ramię w ramię staną się moimi przeciwnikami; to dla mnie przerażająca perspektywa" - dodał Chris Paul.

"Nie możemy być szczęśliwi, bo celem było zwycięstwo. Przed meczem powiedziałem swoim zawodnikom, że jeśli nie pozwolimy rywalom zdobyć więcej niż sto punktów, to mamy szansę wygrać. Moje szacunki okazały się trafne, ale niestety nie zatrzymaliśmy ich" - powiedział trener Hiszpanów Sergio Scariolo.

"Daliśmy z siebie wszystko. Grając przeciwko tak silnej drużynie musisz utrzymywać odpowiednie tempo przez całe spotkanie. W końcówce to nam się już nie udawało" - przyznał zdobywca 21 punktów Juan Carlos Navarro.

Brąz wywalczyła Rosja po zwycięstwie nad Argentyną 81:77.

Finał olimpijskiego turnieju koszykarzy:

USA - Hiszpania 107:100 (35:27, 24:31, 24:24, 24:18)

USA: Kevin Durant 30, LeBron James 19, Kobe Bryant 17, Chris Paul 11, Kevin Love 9, Carmelo Anthony 8, Deron Williams 6, Russell Westbrook 3, Tyson Chandler 2, James Harden 2, Anthony Davis 0, Andre Iguodala 0;

Hiszpania: Pau Gasol 24, Juan Carlos Navarro 21, Marc Gasol 17, Rudy Fernandez 14, Serge Ibaka 12, Sergio Rodriguez 7, Sergio Llull 5, Jose Calderon 0, Felipe Reyes 0, Victor Claver 0, Fernando San Emeterio 0, Victor Sada;

Końcowa kolejność:

1. USA

Kevin Durant, Carmelo Anthony, LeBron James, Kobe Bryant, Chris Paul, Kevin Love, Russell Westbrook, Deron Williams, Tyson Chandler, James Harden, Andre Iguodala, Anthony Davis;

2. Hiszpania

Pau Gasol, Jose Calderon, Rudy Fernandez, Marc Gasol, Sergio Llull, Juan Carlos Navarro, Serge Ibaka, Felipe Reyes, Sergio Rodriguez, Victor Claver, Victor Sada, Fernando San Emeterio;

3. Rosja

Sasza Kaun, Andrej Kirilenko, Anton Ponkraszow, Siergiej Monja, Witalij Fridzon, Timofiej Mozgow, Wiktor Chriapa, Aleksiej Szwed, Semen Antonow, Siergiej Karasjew, Jewgienij Woronow, Dmitrij Chwostow;

4. Argentyna

5. Brazylia

6. Francja

7. Australia

8. Litwa

9. Wielka Brytania

10. Nigeria

11. Tunezja

12. Chiny


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje