Reklama

Reklama

Trener bułgarskich siatkarzy Stojczew podał się do dymisji

Selekcjoner bułgarskiej reprezentacji siatkarzy Radostin Stojczew podał się w poniedziałek do dymisji i oświadczył, że nie będzie prowadzić zawodników na igrzyskach w Londynie. W turnieju olimpijskim ich rywalami będą m.in. Polacy.

Razem ze Stojczewem reprezentację narodową opuszcza jeden z najskuteczniejszych jej zawodników Matej Kazijski, gracz włoskiego Trentino, trenerem którego jest Stojczew.

Według krajowych komentatorów sportowych należy spodziewać się, że reprezentację opuszczą kolejni zawodnicy.

We wtorek reprezentacja Bułgarii udaje się do Argentyny na turniej Ligi Światowej bez Stojczewa, pod kierownictwem jego zastępców Georgi Petrowa i Najdena Najdenowa.

Awans do Londynu Bułgarzy wywalczyli w ubiegłym tygodniu po zwycięstwach nad Pakistanem, Francją i Egiptem.

Reklama

Odejście Stojczewa jest wynikiem jego ostrego konfliktu z przewodniczącym krajowej federacji Danczo Łazarowem. Jako warunek dla powrotu trener postawił odejście Łazarowa, któremu zarzuca nieefektywne kierowanie związkiem i machinacje finansowe.

Dymisji selekcjonera nie zapobiegła nawet dwukrotna interwencja premiera Bojko Borysowa, który bezskutecznie próbował namówić Stojczewa, aby jeszcze poprowadził reprezentację w Londynie.

W grupie A turnieju olimpijskiego Bułgaria zagra z Wielką Brytanią, Włochami, Argentyną, Australią i Polską.

Z Sofii Ewgenia Manołowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje