Reklama

Reklama

Roland Garros. Były prezes Legii Warszawa wsparł Igę Świątek. Nie tylko on

Iga Świątek dość niespodziewanie odpadła z rywalizacji singlowej w wielkoszlemowym turnieju na kortach Rolanda Garrosa na etapie ćwierćfinału, przegrywając z Marią Sakkari 4-6, 4-6. Jak eksperci i znani fani Świątek skomentowali fakt, że nie obroni w Paryżu tytułu?

Nadzieje związane z tegorocznym występem Igi Świątek we French Open były w Polsce tak duże, że jej odpadnięcie na etapie ćwierćfinału budzi spore emocje. Eksperci i kibice szukają przyczyn tego, że Polce nie uda się obronić tytułu we Francji. 
 
Była tenisistka i ekspertka tenisowa Joanna Sakowicz-Kostecka zwróciła uwagę na inteligentną grę rywalki Świątek, czyli Marii Sakkari. - W tenisie chodzi też o to, żeby swoimi uderzeniami i decyzjami uniemożliwić przeciwniczce grę na jej najwyższym poziomie. Tak właśnie dziś zrobiła Sakkari. Gratulacje dla Greczynki, brawa dla Igi za ćwierćfinał - podkreśliła.

Reklama

Tenisowy dziennikarz Hubert Błaszczyk odniósł się z kolei do zarzutów części kibiców i ekspertów, jakoby Świątek powinna była wcześniej zrezygnować z gry w deblu, by nie obciążać organizmu przez grą singlową.

- Jeszcze o tym deblu. Równie dobrze można było przegrać, nie grając w debla. Z monotonii, z przesiadywania w bańce. Też wolałbym być na kortach, rywalizować, mieć namiastkę adrenaliny, niż siedzieć w hotelu - podsumował dziennikarz. 

Wsparcie dla Igi Świątek zadeklarował też na Twitterze były prezes Legii Warszawa Bogusław Leśnodorski. - Raz wygrywasz, a drugi raz się uczysz - skwitował.  

JK


Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | roland garros

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje