Reklama

Reklama

PlusLiga. Rewolucja w Jastrzębskim Węglu!

Aż sześciu siatkarzy rozstało się z Jastrzębskim Węglem po wywalczeniu drugiego w historii mistrzostwa Polski, a Michał Gierżot zostanie wypożyczony do innego zespołu - oficjalnie poinformował klub.

Jastrzębianie w finale play off zdetronizowali Grupę Azoty Zaksę Kędzierzyn-Koźle, wygrywając rywalizację 2-0. Po ostatnim meczu sezonu potwierdził odejście podstawowy rozgrywający drużyny Lukas Kampa. Poza Niemcem Jastrzębie opuścili Jakub Bucki, Francuz Yacine Louati, Mohamed Al Hachdadi, Michał Szalacha i Grzegorz Kosok.

Al Hachdadi z Buckim odpowiadali za atak. Formalnie tym "pierwszym" był Marokańczyk, ale jego zmiennik często wchodził w trudnych momentach spotkań - także w finale - i brał ciężar gry na siebie.

Prezes klubu Adam Gorol o rozstaniach nie chciał rozmawiać podczas czwartkowej konferencji prasowej, natomiast poinformował o przedłużeniu umowy z włoskim szkoleniowcem Andreą Gardinim, który przejął stery w styczniu po Australijczyku Luke’u Reynoldsie. Kolejną umowę podpisał już kapitan, środkowy Jurij Gladyr, ważne kontrakty mają również Jakub Popiwczak, Łukasz Wiśniewski, Tomasz Fornal, Rafał Szymura, Szymon Biniek oraz fiński rozgrywający Eemi Tervaportti.

Reklama

Gorol podkreślił, że miniony, trudny z powodów pandemicznych, sezon potwierdził konieczność posiadania szerokiego składu. Zadeklarował, że drużyna na kolejne rozgrywki nie będzie słabsza od tej mistrzowskiej. "Wszystkim zawodnikom, z którymi się rozstajemy, serdecznie dziękuję za wkład wniesiony do zespołu Jastrzębskiego Węgla. Wierzę, że odniesiony sukces w postaci mistrzostwa Polski pomoże im w dalszym rozwoju ich kariery. W tej grupie największe podziękowania należą się Lukasowi Kampie, który był filarem drużyny przez pięć sezonów" - stwierdził prezes.

Dodał, że wychowanek klubowej Akademii Talentów 20-letni Michał Gierżot jest związany umową z Jastrzębskim Weglem, jednak dla rozwoju swojego potencjału potrzebuje więcej grania i stąd wypożyczenie. "Wierzymy, że ta decyzja wpłynie na jego rozwój sportowy i Michał wróci do nas jako zawodnik dojrzały, ukształtowany, z większym doświadczeniem ligowym" - podsumował Gorol.




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy