Mecze reprezentacji nie przyniosły piłkarzom Bayernu Monachium ukojenia

Sztab szkoleniowy pogrążonego w kryzysie Bayernu Monachium mógł liczyć, że przerwa na mecze drużyn narodowych przyniesie ukojenie niektórym jego piłkarzom. Większość, z Robertem Lewandowskim na czele, wróci do klubu jednak jeszcze bardziej sfrustrowana.

Przed sezonem wydawało się, że w Bundeslidze nikt nie będzie w stanie zatrzymać Bawarczyków. Rozgrywki zaczęły się zgodnie z tymi przewidywaniami - Bayern wygrał cztery mecze uzyskując w nich bilans bramek 11-2.

W trzech kolejnych spotkaniach obrońcy tytułu wywalczyli jednak tylko punkt, strzelili jednego gola i stracili sześć. W tabeli spadli na szóste miejsce, a od prowadzącej Borussii Dortmund mają o cztery punkty mniej. Do tego dochodzi remis 1:1 z Ajaksem Amsterdam w Lidze Mistrzów.

Media zaczęły donosić o konflikcie między piłkarzami a trenerem Niko Kovacem. Chorwacki szkoleniowiec mógł mieć nadzieję, że ze zgrupowań drużyn narodowych jego podopieczni wrócą w dobrych nastrojach i atmosfera się oczyści. Na jej poprawę będzie musiał jednak znaleźć inny sposób.

Lewandowski w kadrze nie zdobył bramki już w sześciu kolejnych spotkaniach, a biało-czerwoni ulegli w Chorzowie Portugalii (2:3) oraz Włochom (0:1) i zostali pierwszą drużyną, która spadła do niższej dywizji Ligi Narodów.

Hiszpania - z Thiago Alcantarą w składzie - przegrała natomiast na własnym terenie po raz pierwszy od 2003 roku. W Sewilli uległa Anglii 2:3.

Piłkarze Bayernu zawsze byli ważnymi ogniwami reprezentacji Niemiec, a ta po fatalnej grze na mistrzostwach świata w Rosji wciąż nie może odzyskać blasku. Manuel Neuer, Niklas Suele, Mats Hummels, Jerome Boateng, Joshua Kimmich, Serge Gnabry i Thomas Mueller byli powołani na mecze z Holandią (0:3) i Francją (1:2).

W dobrym nastroju z USA wróci jedynie James Rodriguez. Jego Kolumbia wygrała towarzysko ze Stanami Zjednoczonymi (4:2) i Kostaryką (3:1), a on w pierwszym z meczów zdobył bramkę.

Mimo porażka w Paryżu z mistrzami świata, Mueller wspomniał, że nastroje są i tak lepsze niż po klęsce w Amsterdamie. "Przegraliśmy, ale możemy wracać do Monachium z większym optymizmem" - zaznaczył.

Mueller we wtorek pojawił się na boisku w 88. minucie i zagrał w reprezentacji po raz 98. "Thomas nie prezentował się ostatnio zbyt dobrze, jednak wciąż jest ważnym elementem drużyny narodowej, choćby ze względu na to, że potrafi rozmawiać z młodszymi zawodnikami, ma na nich dobry wpływ" - tłumaczył selekcjoner Joachim Loew.

W sobotę w 8. kolejce Bayern spróbuje się przełamać na wyjeździe z VfL Wolfsburg. Później czekają go jeszcze dwa spotkania na boiskach rywali - w Lidze Mistrzów z AEK Ateny i Bundeslidze z FSV Mainz.

"Póki co sześć meczów bez zwycięstwa... Mamy odpowiednią jakość i jestem przekonany, że podołamy najbliższym rywalom" - zapewnił Hummels.

Wolfsburg to jeden z ulubionych rywali Lewandowskiego. W trzech poprzednich sezonach w każdym ligowym meczu przeciwko "Wilkom" zdobył co najmniej jedną bramkę. Łącznie w sześciu ostatnich konfrontacjach wbił im 12 goli, w tym pięć w odstępie dziewięciu minut w pamiętnym spotkaniu 22 września 2015 roku.

Dowiedz się więcej na temat: Bayern Monachium | Niko Kovac

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje