Reklama

Reklama

Anastasi: Jestem zasmucony grą mojego zespołu

Myślę, że nie potrafiliśmy zachować kontroli nad naszymi emocjami. Nie można jednak powiedzieć, że cały problem tkwił w głowach - powiedział po meczu z Rosją (0:3) trener polskich siatkarzy Andrea Anastasi.

- Gratuluję przede wszystkim rosyjskiej drużynie, która zagrała znakomicie, zdecydowanie lepiej od nas i zasłużenie awansowała do półfinału - powiedział włoski szkoleniowiec.

Reklama

- Jestem zasmucony grą mojego zespołu. Mieliśmy dziś problemy z własnym serwisem i przyjęciem zagrywki rywala. Rosjanie byli dziś w tym elemencie o wiele lepsi od nas i stąd brały się nasze kłopoty. Nie wszystkie mecze da się wygrać. Rosja to jeden z najlepiej grających zespołów w tym turnieju - stwierdził Anastasi.

- Zagraliśmy źle, przegraliśmy mecz, przegraliśmy wszystko. Gdybym wiedział, co poszło nie tak, to bym to zmienił. Coś się przycięło w naszej grze. Nie sprostaliśmy temu, co wszyscy oczekiwali. Ciężko mi nawet o tym wszystkim mówić, bo jest mi bardzo przykro. Nie można szukać wymówek, zwalać na presję, braku świeżości, czy cokolwiek innego. Nie będę ściemniał; po prostu graliśmy dziś słabo - mówił po meczu Grzegorz Kosok.

- Rosjanie zasłużenie awansowali. Zdecydowanie bardziej zszokowało mnie, to co się dziś stało, a nie porażka z Australią. To od tego meczu zależało, czy gramy dalej, czy pakujemy się do domu - stwierdził nasz środkowy.

- Kiedy awansujesz na igrzyska do ćwierćfinału, czy półfinału, możesz zagrać słabo, ale liczy się zwycięstwo. Myślę, że my oprócz zwycięstwa zagraliśmy całkiem dobre spotkanie. Teraz skupiamy się już na naszym najbliższym rywalu i nie ma dla nas znaczenia, czy zagramy z Niemcami czy z Bułgarią. Na trybunach naszych kibiców może było mniej, ale mi ich słyszeliśmy i dziękuję im za wsparcie - powiedział trener Rosjan Władimir Alekno.

Taras Chtiej (kapitan reprezentacji Rosji): - Przykro nam było, że wczoraj nasze dziewczyny przegrały w ćwierćfinale z Brazylią. Być może była też większa presja na naszym zespole. Najważniejsze, że udało nam się zrealizować taktykę, jaką sobie założyliśmy.

Pobierz aplikację i śledź igrzyska Londyn 2012 na swej komórce, bądź tablecie!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje