Reklama

Reklama

Zespołowi Suns i Gortatowi jest potrzebny wstrząs

Terapia szokowa to zadanie nowego trenera Phoenix Suns Lindsey'a Huntera, który w niedzielę zastąpił Alvina Gentry'ego. "Cały klub, nie tylko koszykarze, potrzebuje wstrząsu" - powiedział generalny menedżer "Słońc" Lance Blanks.

- W tym biznesie (lidze NBA) ryzyko przebija bezpieczeństwo. Wierzymy, że Lindsey Hunter to właściwa osoba, by zmierzyć się twarzą w twarz z ryzykiem. Jesteśmy przekonani, że jest liderem, jakiego chcieliśmy - dodał menadżer.
Zanosi się na to, że Hunter, początkowo nazwany trenerem tymczasowym, może pozostać w Phoenix do końca sezonu.
Marcin Gortat zdaje sobie sprawę, że najbliższe dni nie będą łatwe.
- To jasne, że czekają nas trudne chwile w najbliższym czasie. Mam nadzieję, że z nowym trenerem coś się zmieni, choć oczywiście to, co się dzieje w zespole, zależy nie tylko od coacha, ale też od koszykarzy. Hunter ma koszykarską wiedzę i mam nadzieję, że nam pomoże. Dyscyplina, etyka pracy to elementy, na które zwraca szczególna uwagę. To są zresztą najważniejsze cechy, które powinien mieć każdy trener. To dobry człowiek, a czas pokaże, czy będzie dobrym szkoleniowcem - powiedział polski środkowy po pierwszym treningu z nowym prowadzącym drużynę.
Defensywa ma być kluczem nowej koncepcji trenera Huntera, który na parkietach NBA spędził 17 sezonów i dwukrotnie był mistrzem (z Los Angeles Lakers w 2002 r. i dwa lata później z Detroit Pistons). Występował na pozycji obrońcy w pięciu klubach i zdobywał średnio 8,5 pkt w 937 rozegranych spotkaniach. Karierę zawodniczą zakończył w 2010 r. i rozpoczął pracę wyszukiwania talentów dla Detroit Pistons.
- Jestem, byłem zawodnikiem defensywy i tą drogą będę chciał iść z drużyną. Chciałbym, byśmy grali twardo i nieustępliwie w obronie, by koszykarze myśleli o Suns jako o zespole defensywnym. Wiem jednak, że nie od razu Rzym zbudowano - powiedział Hunter, dodając, że filozofię gry zbudował pod wpływem swoich trenerów z czasów zawodniczej kariery - Larry'ego Browna, Douga Collinsa i Phila Jacksona.
Hunter, czwarty nowy trener klubu NBA w tym sezonie, zadebiutuje w nowej roli w środę w wyjazdowym meczu z Sacramento Kings.
Gortat po kilku treningach niewiele może powiedzieć o Hunterze, ale dobrze wspomina jego poprzednika.
- Trenerowi Gentry'emy życzę jak najlepiej. Wiele mu zawdzięczam przez te trzy lata pracy. Dał mi szansę, uczynił mnie lepszym zawodnikiem. Będę mu za to zawsze wdzięczny - dodał Polak.
Gentry rozstał się klubem z Arizony po czwartkowej porażce z Milwaukee Bucks (94:98). Była to czwarta z rzędu przegrana Gortata i jego kolegów na własnym parkiecie. Ostatni raz taką serię Suns mieli w marcu 2004 r.
"Słońca" mają najgorszy bilans w Konferencji Zachodniej ligi NBA - tylko 13 zwycięstw w 41 spotkaniach. Dorobek Gentry'ego z Phoenix to 159 wygranych i 144 porażki. Najlepszym wynikiem tego trenera był finał Konferencji Zachodniej w 2010 r.

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Phoenix Suns | Marcin Gortat

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje